środa, 9 marca 2016

Malujemy!

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Postawiła nam Basia po zimowej przerwie martwą naturę z piekła rodem: książki - każda pod innym kątem, a zatem z różnymi punktami zbiegu w perspektywie, dwa globusy - duży i mały, okulary na otwartej książce pod kątem ułożonej a to wszystko na niby antycznym stoliku na krzywych nóżkach. I jeszcze do tego zegar stary niby świat.
Koleżanki ruszyły na to z farbą olejną z marszu, ja zaczęłam od rysowania. Po drugich zajęciach spędzonych na studiowaniu tego perspektywicznego układu byłam gotowa do malowania, ale uciekły mi dwa zajęcia, zatem zabrałam obrazek do domu, bo roboty było przy nim masę. Chyba go dziś skończyłam wpadłszy na pomysł prosty a efektowny.
Dobry zięć wyremontował mi nadgryzioną zębem czasu sztalugę, to i było na czym malować.


Tło w ulubionych pawich kolorach zamieniłam w adamaszkową zasłonę czy też tapetę. I nieszczęsne brązy wraz ze stolikiem zaśpiewały swoje kolory aż miło.
Jeszcze wczoraj bez adamaszku wyglądało to tak:


teraz jest lepiej, znacznie lepiej. Jak farba wyschnie mogę jeszcze nad tym sznurkiem złocistym popracować, ale czy muszę?
Koleżanki robiły z tym układem różne cuda. Większość z nas marzy aby zostać Rembrandtem, zatem rządzą ciężkie, brązowe tła. Pojawiały się tu kałamarze z gęsimi piórami, za to bez inkaustu, okulary często sprzeczne z budową anatomiczną nosiciela, nogi stolika tańczą czasami kankana, ale grunt że przy tej robocie wszystkie jesteśmy bardzo szczęśliwe. U mnie urosła jedynie adamaszkowa zasłona bądź tapeta i bardzo jestem z siebie zadowolona.

5 komentarzy:

  1. A my jesteśmy z Ciebie dumne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chylę czoła!!! Pomysł z tłem trafiony na 100%.

    OdpowiedzUsuń
  3. adamaszek rządzi!
    chyba poszukam i ja
    swej sztalugi... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś rewelacyjna! Wiesz! To dobry sposób na chandrę, ale...ja nie umiem malować, dobierać farb itp. I co wtedy zrobić z chandrą? Jakiś smętek ze mnie ostatnio. Pozdrawiam
    Izabela

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.