Na stacji paliw Statoil straszy na drzwiach taki reklamujący kawę napis:
Zaimki zawsze są kłopotliwe do prawidłowego stosowania. Ten kto pisał reklamowy tekst chyba nie był Polakiem i język polski znał średnio. Nie wyczuł czaczy w tym zdaniu. Nigdy nie powiedział do nikogo "dać ci w łeb?". Może skorzystał z tłumaczenia Googla, może ze słownika, gdzie pogubił się w masie skrótów oznaczających przypadki i wyjątki.
No to poodmieniajmy te straszne słówka:
mianownik: kto? ja, ty, on, ona, ono
dopełniacz: kogo nie ma? mnie, ciebie, jego/go, jej, jego/go
celownik: komu dam? mi/mnie, ci/tobie, mu/jemu, jej, mu/jemu
Resztę sobie daruję, są słowniki. Ale już widać gdzie tkwi diabeł: w formach obocznych. Mogę sobie wyobrazić, że ktoś kto nie wie jak powinno się prawidłowo powiedzieć wybierze formę dłuższą jako elegantszą. I zaraz zdradzi się z tym, że nie wie co i jak.
Na Statoilu powinno być:
Tylu próbowaliśmy, by dostarczyć Ci ten doskonały smak. Jako wyraz szacunku dla klienta wystarczy Ci napisać wielką literą.
Zasada gramatyczna mówi, że gdy zaimek stoi za orzeczeniem wybieramy formę krótszą:
Dać Ci w ryj?
Trzeba dostarczyć mu list.
Narysuj mi słonia.
Dłuższą formę zaimka wybiera się , gdy stoi on przed orzeczeniem.
Mnie proszę dać z cukrem!
Jemu należą się przeprosiny.
Tobie wyślę tę paczkę w przyszłym tygodniu.
A jak się tej zasady nie stosuje to wychodzą biedna, pokraczne zdania. Świadczące o reklamodawcy. Ja tam ich kawy nie chcę.
Ale "wysle ci paczke" jest prawidlowo? Bo juz troche sie pogubilam.
OdpowiedzUsuńJa mam z tym pare problemów, i prawidlowa konstrukcja zdan. Dlatego pisze bloga po polsku, w ramach cwiczen. Nie do uwierzenia, ze mature z jezyka polskiego zdalam kiedys, 30 lat temu, na 5.
No pewnie że prawidłowo! Zaimek stoi po czasowniku, więc jest dobrze. Takie rzeczy wie się bo się wie. Znasz polski i nie musisz regułek czytać w celu napisania prostej, powszedniej informacji. Dzieci w przedszkolu o wiedzą :-) , w polskim przedszkolu ma się rozumieć.
Usuńdżizas, to nieszczęsne "tobie" wszędzie gdzie popadnie :/ tak jakby było ono lepszą wersją "ci" i świadczyło o wykształceniu, hahahaha.
OdpowiedzUsuńDłuższe eleganckie i bardziej w brokacie.
UsuńMieszkam od kilku lat w Wielkopolsce. Oni /tubylcy/ tu nagminnie "dają Tobie w ryj". Do dzisiaj nie mogę do tego przywyknąć. Tak samo jak do wyrażenia "mam to do góry"/kiedy coś jest na górnej półce lub na piętrze/ , albo też " to są kwiaty do pani" / gdy ktoś mi je wręcza. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńŚwięta racja, Gackowa! Musiałabyś przyjechać do Poznania. Mówiliby, dawali i pokazywali Tobie różne rzeczy. Mnie wkurw bierze, a tam się dziwią, nawet poloniści, i mówią, że dobrze:) Więc myślę, że ten co to kleił i ewentualnie pił te kawy (pewnie za darmo były)to jakiś poznaniok
OdpowiedzUsuńI od dzieciństwa mu wmawiali, ze nie mówi się mi tylko mnie. Brrrrr!
UsuńŻeby to był jedyny problem przy tłumaczeniach z angielskiego. Widać, że ktoś naczytał się języka language, i już mu się wszystko pomerdało w polszczyźnie. Buziaki wielkie, jak to dobrze, że nie tylko mnie szlag trafia, gdy czytam te bzdurne hasełka. A co się dzieje w prasie - przecież nieraz gołym okiem widać, że ktoś przepisywał z angielskiego. Nie tłumaczył, a przepisywał słowo w słowo, kompletnie nie przejmując się składnią.
OdpowiedzUsuńNiezupełnie jest to prawda, chociaż zdanie rzeczywiście koszmarne.
UsuńW języku polskim istnieją formy oboczne zaimków, ale ich użycie zależy od tego,na co pada akcent w zdaniu. Jeśli mówisz: "Daję kwiaty tobie, a nie pani Malinowskiej", to jest najzupełniej w porządku. "Daję ci kwiaty, a nie pół litra" - też.
http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/ci-czy-b-tobie-b;5696.html
Natomiast nie słyszałam o zasadzie, na którą się powołujesz. Czy można prosić o źródło? Zdania "Mam cię gdzieś" i "Gdzieś cię mam" są poprawne, chociaż różnią się pod względem pozycji czasownika. W języku polskim szyk w zdaniu jest dosyć swobodny.
Zbrodnią są natomiast "misie": "MI się nie podoba..." - to jest chyba najczęściej obecnie występujący błąd gramatyczny. Na początku zdania ma być zawsze MNIE!
Albo z niemieckiego. Przepisywał znaczy z niemieckiego. Zachował składnię i pokraka wyszła.
UsuńStacho, masz rację. Tu jak krowie na rowie wytłumaczyłam co i jak w piśmie. Jak się mówi to trochę inna sprawa. Tak bodaj zasadę tłumaczył podręcznik do gramatyki w szkole podstawowej. Klasa 5? 6? Niestety nauki dziadka nie mogę podać jako wiarygodnego źródła, zakończyłam u niego terminować w wieku lat bodaj jedenastu. Wiedzy starczyło żeby u prof. Marii Nagajowej zdać polską gramatykę na 5.
UsuńNo to w pełni zgoda!!!
UsuńI precz z misiami ;)
Dziś na stacji Statoil kawę proponują nie Tobie a Państwu! Przełom nastąpił: nie na Ty a na Państwo stacja Statoil jest z nami. Tak trzymać.
Usuńa mnie od jakiegoś czasu rozkłada na łopatki ,,matowy połysk,, :-)
OdpowiedzUsuńMatowy połysk to reklamowa wersja tzw półmatu. Lakieru, werniksu nie na wysoki połysk i nie całkiem matowego, takiego jak w sam raz do mebli. Jak politura. produkty istnieją i jakoś nazywać się powinny. Pół mat jest chyba trafniejszy.
UsuńI ku uciesze:
OdpowiedzUsuń- Tate, ktoś Ci się kłania...
- nie mówi się Ci tylko Tobie!
- Mi?
- Nie Tobie tylko mi!
- A mówiłem, że Ci! .....
Pogodnych, uśmiechniętych dni... Mamaczek.
a ja nadal mam dla Cię włóczki :DDD
OdpowiedzUsuńTo nie tłumaczenie z Googla, tylko poznaniacy! Oni to "tobie" wtryniają wszędzie
OdpowiedzUsuń