wtorek, 31 grudnia 2019

2019 Podsumowanie

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Marny ze mnie archiwista, ale zapisywałam sobie ukradkiem co wykonałam
w tym roku. Bo mnie zazdrość zżerała, że inni się mogą pochwalić, a ja nie mam czym. No to lu:
6 i pół pełnowymiarowych swetrów. Ta połowa to boxy dla Misi. Jak skończę to pokażę.
11 par skarpet, z czego 5 dla mnie samiusieńkiej. Niby dla mnie zrobiłam 6 par, ale jedne wyszły jakieś wielkie i Tomek zabrał do swojej szuflady.
4 pary mitenek, 1 rękawiczki norweskimi wzorami, 3 czapki, 1 opaska, 1 psi sweterek i 1 wielka strzałka.
To jedne z mitenek. Bratowa tradycyjnie dostaje parkę na Gwiazdkę. Tym razem w jej ulubionym kolorze. Bratowa ma bardzo długie palce i mitenki są stosownie długie. W noszeniu się pewnie część dłoniowa skróci, bo tak to jest z rękawiczkami.


To jedna z czapek w trakcie powstawania. Dla brata, w męskich, stonowanych kolorach. Brat by umarł od turkusu z różem. Widać, ze w robocie pomagała Bajka. Jakoś z tej pomocy wybrnęłam.
A te rękawiczki dla koleżanki są zwyczajnie śliczne. Planuję trochę takich robótek w przyszłym roku. W większym formacie.


Trochę malowałam. Kilka fajnych kopii wisi na ścianach. Najbardziej podoba mi się Jarzmo Odpowiedzialnego Mężczyzny według Jamesa C. Christiensena. Tak mi się spodobało że jak tylko farba wyschła oprawiłam i powiesiłam na własnej ścianie.


 Zaczynamy każdy dzień od długiego spaceru na Dolinie Służewieckiej. Przepadam za widokiem psich sylwetek w wylocie tunelu pod drogą krajową nr 7. Parka Kretka - Muszka wyglądała jeszcze śmieszniej. Dziewczynki gonią za piłeczką. A potem penetrują łąki i sady:
Zawsze razem, Bajka trzyma się Frani jak na superglue i nie musi wlec za sobą linki. Zresztą grzecznie przybiega na zawołanie.
Ma masę kumpli z którymi się bawi radośnie. I jak widać ma śliczne, nowe zęby.
Zębom trzeba było trochę pomóc, bo któregoś dnia zajrzawszy do jej paszczy ujrzałam 8 kłów i bardzo dziwną resztę uzębienia. Doktor Rabiega wyciągnął z Bajki 7 przetrwałych mleczaków i już następnego dnia psi zgryz prezentował się przepięknie. Zbyt dociekliwym mówię: Tak, wiem ze mój piesek ma tylko 4 siekacze w żuchwie. Wiem i akceptuję.
 Świąteczna fotka z Misią
 Zawsze z Franią. Nawet niezbyt zachwyconą Franią.

Wieczorna, przedsenna głupawka.
Bajka jest przeurocza, dzielna, wesoła i sprytna. Nie broi przesadnie, choć trzeba jej pilnować. Marzy o ucieczce z mieszkania i drzwi gościom otwieramy trzymając ją na rękach, bo istny z niej Houdini. Śpi z nami, je bardzo dużo, rośnie, skacze i niespecjalnie przejmuje się czystością w domu. Jedna kałuza dziennie to jeszcze norma i czasem się w coś wdepnie. Tu pomaga dobra karma, kupy mniej śmierdzą.
Jestem dobrej myśli, nauczy się w końcu i dywany wrócą na miejsce. Póki co mop się sprawdza.
W rodzinie się dzieje, ale nie będę tu upubliczniać osobistych spraw moich bliźnich. Nazwisko mam dość rzadkie i nietrudno nas zidentyfikować. Gryzę się różnymi rzeczami w samotności. Niech nowy rok będzie choć trochę spokojniejszy niż poprzedni. Czego Wam życzę serdecznie.


4 komentarze:

  1. Piekne prace pokazujesz! Bardzo mi sie podoba kopia "Jarzma" :)
    A piesow, jak zwykle, zazdroszcze.
    Najlepszego w Nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowia, spokoju i spełnienia marzeń!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, ze pilnie dzeirgasz, chyba, ze zajmuje Cie inne zycie, tak tez mam. Ale niezlym urobkiem pochwalic sie nalezy!
    Frania w roli starszej siostry, to zawsze ciekawy obrazek. Moja Mirka baerdziej jest oporna, jak ma Trixi na swoim terenie. To jest po prostu jedynaczka, i nie ma, ze moze byc inaczej.
    Zycze Ci dobrego nowego roku, jakkolwiek dobrego, nie stresujacego, takiego do ogarniecia bez koniecznosci mobilizacji nieziemskich sil. Byc moze, tak sie uda?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie gryź się w samotności! Jak chcesz pogadać, to daj znać. Jestem przecie ☺
    *uściski*

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.