Przerobiłam grzecznie na drutach 18 deko Malabrigo Silkpaca w kolorze fuksji i mam coś, co u mnie się będzie nazywać Letni Wieczór. Nie powiem, ściągałam z projektu Hani Maciejewskiej, ale ponieważ jak zwykle nie policzyłam wszystkiego dokładnie, to mam co mam. Na letnie sierpniowe wieczory nada się to doskonale i pasuje do aktualnych japonek.
Robiłam to od góry sposobem Sue Mayers, czyli popularnym na Ravelry sposobem contiguous. Jak dla mnie ramiona wychodzą zbyt spadziste. Obsuwa się to na sylwetce we wszystkie strony. Szew ramienia musi być bardzo krótki, a oczek trzeba na jego długości nabrać sporo. Kształt dekoltu robi się problematyczny.
Element koronki estońskiej dał się zrobić bez trudu, tylko chyba 5 oczek z siedmiu niepotrzebnie przekręciłam.
Tył jest OK.
Rękaw całkiem dobrze leży i łatwo się go wyrabia.
Ale co do przodu mam wątpliwości. Być może winna jest moja sylwetka, może marnie liczyłam oczka, może jako nie kardigan leżało by to lepiej?
Zanim wymyślę co na druty wskoczy po Letnim Wieczorze jeszcze troszkę pomęczę moje groszki. Pomęczę akwarelą.
Ciekawa sprawa z tymi groszkami. Wysiałam mieszankę kolorów i wzeszła mieszanka. Im bardziej tnę kwiatki, tym ich więcej na krzaczkach. Ale po kilku dniach w wazoniku wszystkie kwiatki robią się jednakowe, ciemnofioletowe. Ginie gdzieś cała rozmaitość...







Witaj :) bardzo podoba mi się kolor Twojego seterka! Jest piękny i przede wszystkim nie jest w powszechnie nudnym modnym miętowym czy koralowym kolorze! no i urzekł mnie niezwykle delikatny ale urokliwy ażur na plecach! Pozdrawiam i życzę miłego weekendowego wypoczynku!
OdpowiedzUsuńNie dla mnie mięty i korale, o nie. Ja muszę mieć kolor zimny, mocny i nie za jasny. Wtedy jest OK.
OdpowiedzUsuńWzór oryginalny jest do kupienia na Ravelry u Hani Maciejewskiej, tam też znajdziesz wzór koronki. Poza tym jest ten wzorek w książce o szalach estońskich The Haapsalu Shawl
To nie jest sweter do zapinania sie, wiec z przodu go wystarczy. Azurek mnie ujal, ciekawa taka sprawa. Z przodu na biuscie/ nad buistem nie scierpialabym, ale na plecach, to nawet i dla mnie opcja. Podoba mi sie :))
OdpowiedzUsuńJak chcesz wzór to Ci podeślę, ale jest tam jeden element kłopotliwy, te 5 oczek zrobionych z siedmiu.
UsuńWzorek azuru? Bardzo chetnie. Zobacze, czy rozgryze element.
UsuńNic odkrywczego nie napiszę, jeżeli powiem, że przepiękny sweterek w ślicznym kolorze. I ten ażur na plecach dopełnia całości. Cudo.
OdpowiedzUsuńO uśmiech to już nie proszę, bo ile można ?
Przyjdzie pora na uśmiechy, ale... za chwilę. Na razie mi mocno nie do śmiechu.
UsuńByłabym szczęśliwa, gdyby udało mi sie takie cudo wydziergać. A mnie groszek cudownie rośnie i pachnie, ale...ale na płocie. Do wazonu nie próbowałam. Pozdrowienia. - Joana
OdpowiedzUsuńPisałam o tym wcześniej, żeby groszek długo i obficie kwitł trzeba go odgławiać, czyli ciąć kwiaty do wazonów. Z tych kilku wysianych nasion mogę codziennie już robić spory bukiecik. A krzaczki coraz bardziej ukwiecone. I w domu ślicznie pachnie.
Usuńcudeńko :-) boski kolor! groszki też piękne :-)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny sweterek, chyba się natchnęłam....ten ażur to jest to!
OdpowiedzUsuń