środa, 7 października 2015

Skleroza

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Co jakiś czas mam tu coś napisać, już niemal siadam i pisze, a jak siądę, to zapominam o czym to miało być. 
Życie łagodnie jedzie do przodu. Psy po wakacjach zdrowe i wypoczęte, weterynarz znalazł Kretkę w dużo lepszej formie niż przed urlopem. Rehabilitacyjne morskie kąpiele w zimnej wodzie i przy dużej fali dały skutek. Teraz seria zastrzyków z Cartrophenu przedłuży stan bezbolesności.
Muszka się okrągluszka zrobiła, Kretka trzyma linię a to wszystko na skutek wdrożenia w życie skutków pięcioletniej obserwacji. Wielokrotnie pisałam o Muszce - niejadku. Muszka pilnowała godzinami miski, wybrzydzała, wybierała z miski mięso i ser gardząc resztą. Kiedy w końcu od tej nie ruszonej miski odchodziła potwór nigdy nie nażarty zjadał wszystko co do okruszka. Kretka nie mogła schudnąć, a Muszka nie mogła zjeść. Nie pomagało wyrzucanie Kretki ma taras, bo zza szyby bezczelnie i groźnie wpatrywała się w proces jedzenia i nic się nie dawało przełknąć. Zamykanie Muszki z miską w osobnym pokoju poskutkowało żałosnym wyciem i takim strachem, że mi się serce ścisnęło. Namaczanie suchych bobków pomogło tylko troszkę. W końcu, gdy Kretka nie mogła już sama wleźć na kanapę olśniło mnie. Kanapa jest dla Kretki niedostępna, a Muszka uważa ją za swoje miejsce. Zatem Muszka jada na kanapie. Ma dobre maniery przy stole i kanapa na tym nie cierpi specjalnie. I po okrągłych boczkach Muszki widać, że to był dobry pomysł. Teraz obie piesły jedzą tak samo szybko. Tylko czy nie trzeba będzie za chwilę odchudzać Muszki?
Sweter dla zięcia rośnie i ma już niemal cały jeden rękaw. (Dlaczego rękawy robi się tak powoli?) Zamek błyskawiczny i łaty na rękawy już kupione, jak również różne znaczki, wszywki i nalepki z napisem Hand Made. Będzie bardzo profesjonalnie wyglądał.
Ku naszej wielkiej radości i uldze Pan Mąż ma już papiery, ze jest profesorem nadzwyczajnym Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie w katedrze bezpieczeństwa. Pracował tam już kilka lat, więc w domowym rozkładzie jazdy nic się nie zmienia, tyle, że pensja większa, a obciążenie dydaktyczne mniejsze. No i jak to brzmi! Bardzo jestem z niego dumna.
Trochę na nic nie mam czasu, bo drogiemu Lux Medowi przyszło do głowy mnie przebadać na okoliczności różnych powszechnych a niemiłych starczych dolegliwości: cytologię i usg piersi mam już szczęśliwie za sobą, a w piątek się jeszcze prześwietlę na okoliczność osteoporozy. Jestem duża i wywrotna, lepiej za wczasu wiedzieć czy skłonności do złamań nie nabyłam. Dzięki drogiemu zięciowi, który bardzo skutecznie naprawił mi okulary nie muszę ich na cito zmieniać, bo wszystko widzę z bliska i z daleka. Zapracował zięć na ten sweter z nawiązką.
Bluszcz przetrwał suszę i rozrasta się żwawo, chyba w nocy buszują w nim jeże, psy niechętnie wracają z wieczornego siusiania do domu. Łysa pustynia zarasta odporną roślinnością. Nawet grzyby w ogródku urosły. Nie będziemy ich jeść, ale popatrzeć miło.
No i - znów bym o tym zapomniała - jest masa ciekawych książek do czytania. Kaczyński to nie jest bohater mojej bajki, a PiS jest przerażającym ugrupowaniem, ale książka Jarosław jest lekturą obowiązkową. Fantastyczna pozycja, choć krew w żyłach się ścina jak się to czyta. Temat dla Kinga.
Stos ksiązek do przeczytania i odsłuchania jest chyba wyższy ode mnie. Kiedy??? Kiedy to wszystko zmłócić? Zwłaszcza, że w bibliotece pełzając na czworakach znalazłam pólkę z literaturą węgierską i nie mogłam się oprzeć, wzięłam do domu wszystko co mieli autorstwa Magdy Szabo. Polecam!
O i znów mi się przypomniało, ptasia kuchnia już wydaje. Nie szkodzi, że na drzewach liście. Sikorki, które całe lato nie miały do mnie interesu, chyba tylko taki, żeby im w wychowaniu dzieci nie przeszkadzać, kręcą się w karmniku, dziobią w szyby i nie było wyjścia, trzeba już do karmnika sypać. Pani sroka też korzysta z ochotą.


5 komentarzy:

  1. Dla mnie zima ma jednak te swoje uroki, przez same kolorowe sikorki w karmnikach.
    Co do stolówki Muszki, dobrze, ze w razie czego istnieja koce na kanapy, ten dzisiaj pralam po intensywnym zajmowaniu sie koscia na owej. Zaden problem gdy czworonoznego domownika po prostu sie kocha.
    Trzymam kciuki za ekspedycje badawcze! A masz czas i ochote na czytanie w poczekalniach? Zawsze bys cos odbebnila ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezeli PiS jest przerazajacym ugrupowaniem po osmiu latach rzadzacej kloaki, bandy zlodziei, to ja sie pytam czy rzeczywiscie od tylko samiutkiej pracy zglupial pan Ignacy.Widac, ze TVeNy i Gowno Wyborcze ma sie dobrze.
    cyg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby jestem TVnem i Gównem Wyborczym? Nigdzie nie kandyduję na szczęście. Nie rozumiem tego komentarza. Rządząca - jak to określasz kloaka ma już od tego rządzenia dziurawe skarpetki, zero politycznej woli i pomysłów, przerwa w rządzeniu może im w głowach przewietrzyć. Sugerujesz mi głupotę? Niepotrzebnie.

      Usuń
  3. Nie spodobal ci się mój komentarz o pisiorach wiec go nie ma, szkoda, ale uciekanie od prawdy jest domena oglupialych lemingów a rzadzace POmyje ze sciekowymi mediami wyprodukowaly tysiące pożytecznych idiotow. To tez się nie ukarze, ale już nie będę więcej nic pisać i nie zapomnij 25 zaglosowac na kloake zebys poczula się dobrze. Macierewicz w czarnym płaszczu i kapeluszu już czeka.
    cyg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz mogę zamieścić jak go zobaczę, nie jestem przykuta do komputera 24/7. Jak widać się jednak ukazało. Przy okazji jeśli od ukazać to ukaŻe, jeśli od ukarać to ukaRZe.
      Polityczny geniusz prezesa, niepoparty niestety programem politycznym chyba polega na tym, że na cokolwiek zagłosujemy wygra PiS. Ratunek w koalicji. I dlatego zagłosuję na to, co mi pasuje :P

      Usuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.