Z motka bezimiennej wełny na skarpetki wprost z lumpeksu zrobiłam sobie w przerwie między mikołajowymi wyjazdami skarpetki.
Na drutach już siedzą kolejne skarpetki dla dziecka z porządnej skarpetkowej włóczki bawełniano - wełnianej w przyzwoite paski farbowanej, a nie w jakieś łaty.
Jako komentarz do sytuacji politycznej po wyborach publikuję obraz Jerzego Dudy-Gracza z 1981 roku pt. Dialog polski 5, pasuje moim zdaniem idealnie:
Widać tu, że jedno urodne i drugie niczego a nadziei na porozumienie nie ma. Przepaść jest nie do zasypania szpadelkiem, a z tych patyczków mostu się nie wybuduje. Zatem dalej siedzę w piwnicy i jako strawę duchową mam bezideowe kryminałki i dzieła naukowe. Nic innego mi nie wchodzi.
Na moją skrzynkę mailową codziennie przychodzi kilka newsletterów ze sklepów internetowych z mydłem i powidłem. Kiedyś w jednym z nich kupiłam kilka lalek i teraz mam taki przegląd prasy codziennie. Limango i Showroomprive próbują sprzedać mi co się tylko da. Nawet czasem sobie oglądam to i owo i takie oglądanie skutecznie zastępuje i eliminuje łażenie po sklepach, którego nie znoszę. Pan Mąż też sobie ogląda męskie stroje na Myhabit, bo twierdzi, że czerpie z tego pomysły na własne stylizacje (dziś się robi stylizacje a dawniej się po prostu ubierało). Im dłużej te newslettery przychodzą, tym bardziej jestem przekonana, że na świecie jest stanowczo za dużo sukienek, topów, bluzek, butów, torebek, portfeli, kurtek, durnostojek, porcelany, noży, garnków, dresów, okularów słonecznych, pędzelków do makijażu i sztucznej biżuterii. Jak również kompletów pościeli, plastikowych dywanów, rzekomo luksusowych perfum i płynów do kąpieli, skarpetek, majtek i staników. Tych za małych jest znacznie więcej niż tych akurat i za dużych. Obfitość wyżej wymienionych przedmiotów i ich wyraźnie niewysoka jakość - sądząc po cenach i składzie surowcowym skutecznie leczy z chęci ich posiadania. Zdecydowanie ostatnimi czasy luksus stracił swój blask. Jakby na przekór tej karuzeli mody moje dzianiny własnoręcznie wykonane z porządnych surowców wydają się coraz bardziej luksusowe. Są długowieczne. Nie mechacą się i nie prują. Przyzwoicie traktowane w praniu trwają i trwają. Co jakiś czas trzeba się pozbyć archiwaliów, bo własna szafa to nie muzeum przeżytych trendów a miejsce trzymania używanej aktualnie odzieży. Nie prędko skasuję te newslettery z listy mailingowej, dzięki nim zachowuję pion i dystans.

boskie skarpetki! jakbyś naszła gdzieś jeszcze jeden taki motek w podobie to weź dla mnie! ♥
OdpowiedzUsuńtja, w sumie racja. nie nabywam już odzieży właściwie. żeby tylko praca zarobkowa tak nie przeszkadzała w działalności tfu-rczej, to hohoho! :-D
buziam!
Takie laciate welny skarpetowe bywaly ponad 10 lat temu w sklepach welnianych, dzisiaj raczej sie nie spotka, a szkoda, bo te laty przemawiaja do mnie bardziej niz regularne paski, istnieje jeszcze pare takich skarpetkowych dinozaurów mojej produkcji.
OdpowiedzUsuńTakie dinozaury są w porządku.
UsuńPięknie się prezentują Twoje nogi w tych ślicznych skarpetkach. Z pewnością też grzeją jak należy.
OdpowiedzUsuńDziękuję!, pewnie że grzeją.
UsuńNooo trafiła perelka w dobre ręce. Myslalam , ze tylko ja nie lubie lazic po sklepach , witaj duszo bratnia .
OdpowiedzUsuńWitaj, to strasznie męczące zajęcie.
Usuńskarpetki urocze, a obraz sam mówi za siebie,trafnie to ujęłaś.
OdpowiedzUsuń., WESOŁYCH ,ZDROWYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2016.
Bardzo trafnie, bardzo. Zdrowych i spokojnych świąt i pomyślności w nowym roku.-
OdpowiedzUsuńCo jest trafne? Skarpetki, Duda-Gracz czy mój mailing?
UsuńObraz pokazuje rzeczywistą sytuację w Polsce,
OdpowiedzUsuńJa żadnych reklam u siebie nie widzę ale prosiłam o pomoc koleżankę,spróbuję coś z tym zrobić,
Szczęścia w nowym roku życzę. I niech będzie on piękny!
OdpowiedzUsuń