poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Piórkowy 2

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Piórkowy Mysi jest świetny do noszenia ale nadzwyczaj zachowawczy w barwie. Zatem biegiem zrobiłam sobie piórkowego 2. z niejakiego Fantastico od Mondial, którą to włóczkę można kupić jedynie w e-dziewiarce i poza tym nigdzie indziej. Nie jest już produkowana i chyba e-dziewiarka ma jej światowe zapasy i resztki. Na drutach 4,5 poszło to dzierganie naprawdę szybko. A na zdjęciach widać, że opisany w poprzednich postach sposób kształtowania dekoltu w raglanie od góry działa i dekolt jest z przodu a nie dookoła człowieka i jednakowy ze wszystkich stron.
Zdecydowanie robienie rękawów magic-loopem z cieniuśkiej włóczki na grubych drutach to dramat. Zatem zrobiłam jak skarpetki na pięciu drutach ( za rozsądną radą userki Lucy eM Ko).
Jak wiadomo od świętej Hanki chłodne wieczory i ranki i akurat na takie chłodki oba piórkowe nadają się wyśmienicie. 


Na tym zdjęciu pokazuję palcem kwitnącą w końcu sucholubną Asarinę. To te małe, fioletowe kwiatuszki, których powinno być wkrótce multum. Kobea tez się bierze za kwitnienie i błękitna passiflora. Pod koniec sierpnia powinno być na moim tarasie fioletowo, purpurowo. O siło ptasiego guana! 


 Te wiszące liście to codzienny efekt afrykanskich temperatur. Po trzeciej wlewam w te rośliny 20 litrów wody z nawozem i wszystko powstaje z martwych i omdlałych. Dziwaczki szaleją!
Skończywszy piórkowego przed szczytem NATO i Dniami Młodzieży musiałam w celach ochronnych dla własnego rozumu narzucić coś na druty. Coś dużego, ażurowego i absorbującego, aby doniesienia medialne dobrze się przez to filtrowały nim dotrą do kory nowej. Ponieważ dopadłam prawdziwą wełnę Haapsalu na szale to zaczęłam szal. Obliczenia mówiły, że to co na zdjęciu to 1/4 szala. Ale nigdy nie miałam do czynienia z tak mikrą ćwiartką. Wełna właściwa, druty najwłaściwsze a wyrób zapowiadał się jak dla lalki. Mdanka poleciła zblokować na drucie. Zblokowałam. Z mizernych 30 centymetrów zrobiło się trwałe 50. To już jest potężna ćwiara prorokująca sensowny szal.


 Robiąc ten wyrób rozważałam uwagi koleżanek z Szarotkowa o cenie rękodzieła. Nic nie robię na sprzedaż tylko kogo lubię temu podaruję, ale koleżanki dały mi silny argument do ręki jak skutecznie i raz na zawsze ucinać wszelkie żebracze gadki pt:"Pani mi zrobi taką czapkę, ja pani zapłacę." Pytam mianowicie teraz słodko "A ile mi pani za godzinę zapłaci?" i dyskusja się kończy po uświadomieniu natarczywca ile to trwa.


P.S. Nie należy oglądać filmów o porywającej akcji w obcej wersji językowej w trakcie dziergania nawet tak nieskomplikowanych ażurów. Kończy się ratunkowym pruciem oczko po oczku. Zwłaszcza rozkosznie pruje się te supełki. :-(

12 komentarzy:

  1. Fuckt, nie należy :-D
    I w ogóle brawo za odwagę, bo ja bym w życiu w ten upał do żadnego swetra...
    Piękny jest :-) ♥
    Się widzimy niedłuuuuuuuuugo!
    cium!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzierganie to dzierganie, a Sommerkino to Sommerkino ;)
    Zafrapowalas mnie tym podcieciem i tymi rzedami skróconymi, podchodze jak do jeza, ale w koncu sie zblize. Jak rzekotke wydziergam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego lepiej się dzierga przy kryminałku o Panu Przemielonym w maszynie do mielenia gałęzi. W obcym rzecz jasna języku. Nie ma tu przepięknego Harrisona Forda do gapienia się.

      Usuń
  3. witam :) chciałam zapytać czy włóczka Fantastico gryzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie gryzie nawet na gołej skórze. Ale lojalnie ostrzegam, że mnie prawie nic nie gryzie.. Jest bardzo miły w dotyku ten piórkowy. Jednak to sam kid moher z ciutką poliamidu.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź:)

      Usuń
  4. Przemielonym, bleeeeeeeee..... :))))
    Cudne chaszcze Ci rosną! Mnie na balkonie kwiatki zawsze po jakimś czasie zdychają, jakie by nie były :((

    A raglany w ten sposób robiłam od lat i nie wpadłam na to, że to są rzędy skrócone, bo dla mnie raczej były wydłużane :PPPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już zużyją nawóz, który ogrodnik dał im na drogę to zdychają. Nawożenie to podstawa. I gnębienie ślimaków. kryminałki mają najdziwniejsze tytuły. Nie używam romansów, wolę na krwawo. To strzeże przed zaśnięciem.

      Usuń
  5. kolorowy piórkowiec cudo normalnie bardzo mi się podoba :-) a szal zapowiada się śliczny

    OdpowiedzUsuń
  6. Troszkę pooglądałam, jak dopadnę więcej wolnego czasu pooglądam dokładniej :) Piórkowy bardzo mi się podoba zwłaszcza, że lubię kolorowe dzianiny.
    Zapowiada się piękny szal.
    Pozdrawiam serdecznie
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna ta Twoja wersja Piórkowego :) Kolorowy Piórkowy - to jest to !!!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Knitologu dziękuję, bardzo cenię opinię autorki pomysłu na piórkowe sweterki.

      Usuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.