Piórkowy Mysi jest świetny do noszenia ale nadzwyczaj zachowawczy w barwie. Zatem biegiem zrobiłam sobie piórkowego 2. z niejakiego Fantastico od Mondial, którą to włóczkę można kupić jedynie w e-dziewiarce i poza tym nigdzie indziej. Nie jest już produkowana i chyba e-dziewiarka ma jej światowe zapasy i resztki. Na drutach 4,5 poszło to dzierganie naprawdę szybko. A na zdjęciach widać, że opisany w poprzednich postach sposób kształtowania dekoltu w raglanie od góry działa i dekolt jest z przodu a nie dookoła człowieka i jednakowy ze wszystkich stron.
Zdecydowanie robienie rękawów magic-loopem z cieniuśkiej włóczki na grubych drutach to dramat. Zatem zrobiłam jak skarpetki na pięciu drutach ( za rozsądną radą userki Lucy eM Ko).
Jak wiadomo od świętej Hanki chłodne wieczory i ranki i akurat na takie chłodki oba piórkowe nadają się wyśmienicie.
Skończywszy piórkowego przed szczytem NATO i Dniami Młodzieży musiałam w celach ochronnych dla własnego rozumu narzucić coś na druty. Coś dużego, ażurowego i absorbującego, aby doniesienia medialne dobrze się przez to filtrowały nim dotrą do kory nowej. Ponieważ dopadłam prawdziwą wełnę Haapsalu na szale to zaczęłam szal. Obliczenia mówiły, że to co na zdjęciu to 1/4 szala. Ale nigdy nie miałam do czynienia z tak mikrą ćwiartką. Wełna właściwa, druty najwłaściwsze a wyrób zapowiadał się jak dla lalki. Mdanka poleciła zblokować na drucie. Zblokowałam. Z mizernych 30 centymetrów zrobiło się trwałe 50. To już jest potężna ćwiara prorokująca sensowny szal.






Fuckt, nie należy :-D
OdpowiedzUsuńI w ogóle brawo za odwagę, bo ja bym w życiu w ten upał do żadnego swetra...
Piękny jest :-) ♥
Się widzimy niedłuuuuuuuuugo!
cium!
Dzierganie to dzierganie, a Sommerkino to Sommerkino ;)
OdpowiedzUsuńZafrapowalas mnie tym podcieciem i tymi rzedami skróconymi, podchodze jak do jeza, ale w koncu sie zblize. Jak rzekotke wydziergam :D
I dlatego lepiej się dzierga przy kryminałku o Panu Przemielonym w maszynie do mielenia gałęzi. W obcym rzecz jasna języku. Nie ma tu przepięknego Harrisona Forda do gapienia się.
Usuńwitam :) chciałam zapytać czy włóczka Fantastico gryzie?
OdpowiedzUsuńNie gryzie nawet na gołej skórze. Ale lojalnie ostrzegam, że mnie prawie nic nie gryzie.. Jest bardzo miły w dotyku ten piórkowy. Jednak to sam kid moher z ciutką poliamidu.
UsuńDziękuję za odpowiedź:)
UsuńPrzemielonym, bleeeeeeeee..... :))))
OdpowiedzUsuńCudne chaszcze Ci rosną! Mnie na balkonie kwiatki zawsze po jakimś czasie zdychają, jakie by nie były :((
A raglany w ten sposób robiłam od lat i nie wpadłam na to, że to są rzędy skrócone, bo dla mnie raczej były wydłużane :PPPP
Jak już zużyją nawóz, który ogrodnik dał im na drogę to zdychają. Nawożenie to podstawa. I gnębienie ślimaków. kryminałki mają najdziwniejsze tytuły. Nie używam romansów, wolę na krwawo. To strzeże przed zaśnięciem.
Usuńkolorowy piórkowiec cudo normalnie bardzo mi się podoba :-) a szal zapowiada się śliczny
OdpowiedzUsuńTroszkę pooglądałam, jak dopadnę więcej wolnego czasu pooglądam dokładniej :) Piórkowy bardzo mi się podoba zwłaszcza, że lubię kolorowe dzianiny.
OdpowiedzUsuńZapowiada się piękny szal.
Pozdrawiam serdecznie
Dorota
Piękna ta Twoja wersja Piórkowego :) Kolorowy Piórkowy - to jest to !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Knitologu dziękuję, bardzo cenię opinię autorki pomysłu na piórkowe sweterki.
Usuń