wtorek, 18 lipca 2017

O pewnych oczach i o merynosie

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Odkąd znam Alicję czyta bez opamiętania i wiecznie narzeka na okulary. Przez pierwsze pięć lat naszej znajomości świat oglądała przez eleganckie fotochromy a do czytania używała drugich, grubych i znacznie mniej efektownych. 
Kiedyś nagle bardzo zaczęła się skarżyć na oczy. Że bolą, że pieką, że coś nie tak. Wzięliśmy za chabety i zawlekliśmy do prywatnego lekarza. Prywatna aparatura ujawniła tajemniczą dla NFZu prawdę o odklejających się siatkówkach i okulary do czytania od Ruskich poszły do śmieci. Po serii jakichś zabiegów, worku zjedzonej luteiny oczy Alicji doszły do siebie. Do sprzątania wynajęta jest sprzątaczka bo schylać się już nigdy nie będzie wolno i nosić w ręku więcej niż 2 kilo. Ot zwykła sprawa dla kogoś, kto całe życie był krótkowidzem. No i tylko przeżywała Alicja bardzo kolejne dobieranie okularów do czytania. Bo bez czytania życia nie ma. Akurat tu się z nią zgadzam. Lat minęło sporo, chyba z 15 i przyszła kryska na Matyska z tym czytaniem. Ostatnim razem, ponad rok temu lekarz zamiast dać receptę na mocniejsze okulary dał skierowanie na operację zaćmy. Alicja zapisała się w klinice do kolejki i czekała. Miała czekać do jesieni, a tu nagle klinika wezwała ją na badania przedoperacyjne w sobotę. Misia, która ma nosa do chorób, badań i przede wszystkim do swoich babć, zawiozła Alicję na ul. Kaczą i towarzyszyła jej w trakcie całej wizyty. I dobrze zrobiła.
Klinika na Kaczej żyje z operowania zaćmy starym ludziom i ma doświadczenie. Lekarze życzą sobie, aby pacjentom towarzyszyli ludzie młodsi i przytomniejsi. Bo jak nie towarzyszą, to bywa i tak, że po klinice błąka się jakaś stara, niedowidząca postać łapiąc każdego w białym fartuchu za frak i błagając, żeby jej powiedzieli co ma robić, bo ona tu wczoraj była, ale wszystko zapomniała.
Lekarka dokładnie zbadała oczy Alicji i się okazało, że gdyby to była tylko zaćma to by było świetnie. Niestety w gorszym oku to jest już zwyrodnienie plamki żółtej, a w obu oczach jest nadciśnienie że hej. Zonk. Jaskra znaczy. Zrobione w poniedziałek USG oczu i badanie nabłonka musiała sobie Alicja opłacić sama. Zabieg irydotomii ratujący wzrok przed jaskrą oczywiście można wykonać bezpłatnie. Za dwa lata.
 Za 400 zł będzie wykonany w sierpniu. No i poniedziałkowe badania pokazały, że zaćmę da się zoperować. Dla kogoś kto ma 84 lata i kocha czytać, i w głowie ma coś więcej niż gumkę trzymającą uszy we właściwej pozycji czekanie 2 lata na laserowe udrożnienie kąta przesączania w gałkach ocznych to męka. A skazywanie go na czekanie to sadyzm.
Ogarniemy, będzie Alicja czytać póki będzie chciała.
A merynoska farbowanego we Włoczkach Warmii bardzo chciałam. Tylko mogłam sobie na niego u koleżanek popatrzeć. Bo jakoś nigdy nie zdarzyło się na pięknie farbowane motki u źródła utrafić.
No i w końcu dopadłam i mam: 



Jedno niebieskie będzie bluzką z ażurem, drugie tęczowe będzie bluzką bez ażuru. Z doświadczenia wiem, że 1200 metrów włóczki starcza na mnie o ile nie zrobię wielkiego golfa i rękawów do kolan.
Mówiąc najzupełniej poważnie wydaje mi się że politycznie skręcamy w kierunku Korei Pólnocnej bądź reżimu Kadafiego. A jeśli zamkną się otwarte granice, to z czego ja będę dziergała? Miłe i miękkie merynoski nie biegają po naszych łąkach niestety. Pora zbierać tzw stash.

15 komentarzy:

  1. Uściski dla Alicji!
    No niestety, tzw. większość nie widzi tego zakrętu, a ja, zamiast się zajmować czymś produktywny, to jak ten kuc spragniony wystaję pod sejmem... A nie mam już siły, serio...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam na to siły, więc tam nie wystaję. Od wystawania nic się nie zmieni. Zmieni się ew. od jakiejś partii z pomysłem i programem. Ale jak zagarną Sąd Najwyższy to kicha. Na całym świecie demokracja jest ciężko chora i gdzieniegdzie kona. Taki life.

      Usuń
    2. Droga Lenny MadHatter. Zbieraj siły, może jakieś izotoniki? Stój, kochana, pod tym sejmem, Stój. To jest bardzo produktywne!!!! Ja nie mogę, bo nie mieszkam w W-wie, ale myślami jestem z Wami. Nigdy nie sądziłam, że doczekam czegoś takiego!. Brak słów i tylko 320mm ze złości i bezsilności. Trzymaj się, pozdrawiam

      Usuń
    3. Po 8 dniach mój organizm zastrajkował, więc teraz muszę przekazać pałeczkę, bo nie daję rady już :-)
      Zgniły kompromis nas nie zadowala, akcja trwa, no a pracować też kiedyś trzeba...
      Jakoś to pogodzimy.

      Usuń
  2. Uściski dla Alicji i uściski dla Gackowej. Ta Alicja to ma wielkie szczęście, że ma taką Gackową!.

    OdpowiedzUsuń
  3. Agata, niski ukłon (za Alicję i za poglądy). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja Mama już jest po operacji, nadal przerabia tony książek. W bibliotece staram się wybierać pozycje z "wielkim okiem" ;) , kupując książki też zważam na wielki druk .
    Jakoś nie może przekonać się do książek mówionych , chociaż ma odpowiedni sprzęt , to pewnie sprawa koncentracji , ale w wieku 85 lat nie tak łatwo zmienić przyzwyczajenia.
    Pani Alicji życzę zdrowia i trzymam kciuki za pomyślny przebieg operacji , oraz wielu ciekawych pozycji literackich samodzielnie przeczytanych .
    Gackowa , ode mnie duży szacunek za empatię , uczucie i podejście do problemów osób starszych , podziw za robótki rzeczne , a na końcu zachwyt nad ostatnimi zakupami - pozdrawiam - Przypadkowy Przechodzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .. oczywiście miało być robótki ręczne ;)))

      Usuń
  5. Dzięki za ten wpis, potrzebowałam informacji na temat operacji oczu. Teraz wiem, że pójdę na Kaczą. Co do zmiany ustroju to może nie jest to jeszcze Korea Północna ale Białoruś na pewno. Kaczyński pokazał swoją prawdziwą twarz...
    Bywam pod Sejmem chociaż nie codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  6. jaką WOLNOŚĆ Pani odebrano?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyższy komentarz pachnie mi prowokacją, bo o żadnym odbieraniu wolnosci nic nie piszę. Ktoś biegły w czytaniu między wierszami?

      Usuń
  7. Tyle cudownych włóczek, sama radość. Ile czasu zajmie Ci przerabianie tego na rzecz użytkową?? Znając właścicielkę tego "skarbu" pewnie raz dwa się uwiniesz. Powodzenia. Pozdrowienia z upalnego Szczyrku. - wrzosiec

    OdpowiedzUsuń
  8. Sa i u nas ksiazki z duzym drukiem, chyba nie wszystkie, ale i takie spotykalam. A sluchanie audiobooków nie byloby opcja dla Alicji? W sumie dla niedowidzacych je wymyslono... a ja dopiero glucha sie w audiobookach zakochalam, smiech na sali, jak jeszcz e"normalnie" slyszalam, nie mialam do nich cierpliwosci. Ale powracajac do tematu: trzymam kciuki za powodzenie operacji Alicji, niech jej po tych przebojach oczeta jeszcze dobrze sluza. Krople bedzie miala dozywotnio, ale jak widze, ludzie biora latami, sa zadowoleni, no i najwazniejsze- nie slepna. Mysle, ze i Alicja zwinnie moze sie wywinac!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pozdrowienia dla Alicji! Niech wraca do zdrowia! :) Ten tęczowy motek jest piękny! Chciałabym zobaczyć efekt końcowy, gdy stworzysz swoje dzieło. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Problem starszych ludzi jest problemem ludzi, którzy też często potrzebują pomocy. Znikąd radości życia widząc upiorne do każdego lekarza kolejki i wszechstronna niemoc w szybszym załatwianiu i leczeniu. Nie sądziłam, że czegoś takiego doczekam, w najgorszym śnie taki mi się horror nie pojawił. Wspaniale jednak, że Alicja czyta. sukces, że udało się Wam to ogarnąć.

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.