Wczoraj minął rok jak jesteśmy bez Kretusi, teraz mamy takie pieski:
Jeden i drugi egzemplarz dumnie reprezentują narodowe tradycje hodowlane. Frania jest cairn terierem. Wywodzi się ze Szkocji, z Wyspy Sky, jest najstarszym z czterech szkockich terierów. Ci co się znają na rzeczy twierdzą, że pokrój tego psa nie zmienił się od średniowiecza. Wprawdzie jako osobną rasę zarejestrowano cairna dopiero w 1910 roku, ale od setek lat te malutkie (pierwotnie ok 5 kg) psiaki samodzielnie buszowały po szkockich skalnych rumowiskach polując na lisy, kuny i innych pustoszących kurniki drapieżców. Pilnowały domów, towarzyszyły ludziom. Prawo angielskie (i szkockie) zabraniało pospólstwu posiadania dużych psów, to mogli jedynie szlachcice. A ponieważ psy w gospodarstwach były potrzebne więc prości ludzie trzymali małe, odporne i samodzielne zwierzaczki. W takiej Szkocji prości ludzie przez stulecia utrzymali cztery wspaniałe rasy! Teriera szkockiego, westie, cairna i sky teriera.
To musieli być bardzo zdyscyplinowani włościanie, nie było im wszystko jedno co się z czym skrzyżuje, skoro potrafili wyhodować i utrzymać rasę odpornych, małych, uroczych, samodzielnych, łownych pieseczków. Pod tym względem polscy włościanie są za Szkotami daleko w tyle. Muszka jest godną przedstawicielką typowej polskiej rasy zagrodowej. Owszem, ma swoje zalety, zjadła nawet kiedyś kreta razem z futerkiem, niewiele jej trzeba do szczęścia, ale nikt nie wybiera się wpisywać jej do Księgi Psich Ras.
Na szczęście dla cairnów nigdy nie stały się one rasą przesadnie modną. Hodowcy zajmujący się nimi (i nimi zauroczeni) robią wszystko, żeby zalety rasy utrzymać. Zatem pilnują twardego, odpornego na pogodę i brud futra, które trzeba trymować i nie daj Boże strzyc, bo zmięknie i nie będzie psa chroniło. Pilnują dziarskiego, nieustępliwego charakteru i ślicznego kształtu oraz sprawności terenowej pieska. Wprawdzie tak jak wszystkie rasy cairn mocno przybył na wadze w ciągu ostatniego stulecia, ale to mocniejszy kościec i masa mięśniowa a nie sadło. Modne rasy nieuchronnie ewoluują w dziwną stronę dla uciechy posiadaczy. Biedne teriery szkockie mają teraz tak krótkie nogi, szeroki tułów i długą sierść, ze nie mogą zrobić kupy nie obesrawszy sobie dokumentnie zadka. O włażeniu na drzewo za kotem już pewnie nie pamiętają. Z dzielnych pogromców szczurów i lisów zrobiły się kwadratowymi, nieruchawymi tłuściochami. Owczarki niemieckie ledwo chodzą, bo komuś spodobał się podwinięty zad. A cairny są jakie były. Moda zmienia im tylko fryzurę na mordce. Oto słynny Toto z Czarnoksiężnika w Krainie Oz:
A to modnie uformowane łebki eleganckich cairnów:
Toto nie ma głowy uformowanej w kulkę z kolistą kufą, Toto jest pięknie wiatrem czesany. I tak samo wiatrem czesana robi się Frania. Nie będę jej wyrywać palcami włosów z uszu i mordki, bo bardzo tego nie lubi, wyrywa się i popłakuje, pies trącał modę.
I odkąd podjęłam postanowienie o niezamęczaniu Frani w imię urody Frania jest dla mnie dużo milsza. Wczoraj przyniosła mi pierwszy raz szarpaka do zabawy.







Wczoraj myślałam o Kretusi- bo szykujemy juz płaszczyk na zimę. Ten granatowy w kwiatki 🌺
OdpowiedzUsuńWidocznie z pieskami to jak z dzieciami- mama w domu od różnych obowiązków i denerwuje, tato od zabawy i fajny, jak przyjdzie do domu 😎
Udała Wam się Franciszka, ten ogonek jest jednym z najciekawszych dla mnie elementów.
Muszysława jako i Mirosława, jednego pokroju i bardzo podobnego składu, bardziej zorientowane na przeżycie niż zabawę, mają niezwykłe zasoby intelektualne, ale uczą się najchętniej tego, co dla nich korzystne. Tegotamtego podaj łapkę raczej nie, prawda?
Prawda, łapek to proszę nie dotykać. No na smyczy to się nauczę chodzić, ale łapki nie podamy i już.
UsuńPrecz z modą!niech żyje wolność :D
OdpowiedzUsuńTeraz to łatwo mówić, wyobrażasz sobie ile psów nienadających się do hodowli przez te stulecia wyginęło na wyspie Sky? Sterylek nie znano. Doboru dokonywano za pomocą łopaty albo wiadra z wodą, brrrr. Zdyscyplinowani ludzie.
UsuńTrochę się powymądrzam ale chodzi Ci pewnie o wyspę Skye. A wpis fascynujący, jak zawsze! Pisz częściej co? ;)
OdpowiedzUsuń