Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy
Moja od dwudziestu pięciu lat ulubiona panna podkuchenna, czyli malakser Braun powoli skłaniała się do porzucenia służby. Wiernie tarła, mełła, siekała, ubijała, kroiła, zagniatała nie narzekając na mnie szczególnie. Dbałam o nią jak umiałam. Tylko raz spaliłam jej silnik, dokupowałam zniszczone ciężką pracą końcówki i nie katowałam myciem szorstką gąbką. Mimo to szatkownica zupełnie się rozpadła, urwało się ucho od mniejszej miski (większą kupiłam, póki ją jeszcze robili) a ze sprzęgła zaczęły się sypać jakieś czarne wiórki. Jasne było, że będziemy się żegnać. Ostatkiem sił panna Braun przygotowała ostatnią wigilię i widać było że to raczej już koniec jej służby.
Spokojny pierwszy dzień świąt spędziłam szukając zastępstwa dla wiernej służby. Służba w tym zakresie jest mi niezbędna, bo dwie minuty obcowania z pałką do ucierania w ręku dają mi natychmiast bąble na dłoni i palcach. Siekać ręcznie nie umiałam nigdy. Braun takich malakserów jak mój staruszek już nie produkuje i proste zastąpienie jednego sprzętu drugim nie wchodziło w grę. Braun specjalizuje się w golarkach i z malakserami się chyba nie obnosi. Internet pełen jest reklam robotów planetarnych. Czyli Mum 4 i 5, Kenwooda itd. Dawne wielofunkcyjne malaksery z jedną miską i jednym gniazdem nisko posadowionego silnika może i łatwo znaleźć, ale wcale nie łatwo się czegoś o nich dowiedzieć. Zwierzyłam się koleżance z kłopotu. Kazała mi poczytać opinie o tych sprzętach. Już się właściwie prawie zdecydowałam na Boscha MUM5 bo 1000 Wat mocy, maszynka do mięsa i w kosteczkę pokroi co chcesz, ale poszukałam tych opinii. Opinie typu "Pasuje do mojej kuchni i naszej rodziny" albo "Jest bardzo ładny" mało mnie obchodziły. Natomiast rzeczowa i bardzo krytyczna opinia kogoś kto zdaje się dużo i od dawna gotuje i miał do czynienia z ergonomicznym sprzętem dała mi do myślenia. Poszłam na You Tube obejrzeć jak się toto składa z części i jak się tego używa. No i migiem do mnie dotarło, że to nie jest dla mnie. Ma pierdyliard części, a każda plastikowa, może się połamać albo zginąć. Składanie tego aby na przykład posiekać warzywa to coś jak składanie puzzla z wielu części. Ruchome ramię z silnikiem u góry i masa plastikowych przekładni w środku, plastikowych zębatek i wałków to przepis na sprzęt, który musi się psuć. W podstawowym położeniu głowicy silnika można tym jedynie ciasto w misie wyrobić. Jako cukrzycy nie jadamy ciast. Nie piekę ciast i wcale mi robot planetarny nie potrzebny. W końcu znalazłam robota Bosch Multi Talent 8, który robi to samo co moja stara panna Braun. A nawet trochę więcej umie, choć te umiejętności to często kreatywne wykorzystanie końcówek zwanych dziś akcesoriami. Konstrukcja misy nieznacznie się różni od poprzedniczki, ale wszystko jest równie proste, intuicyjne i bezpieczne. Nowe panny podkuchenne sprowadziły się do domu tuż po świętach. Dałam sobie spokój z ubezpieczaniem ich na najbliższe pięć lat. Dwa lata gwarancji wystarczą. Nie mam złudzeń, że Multi Talent pożyje 25 lat. Ja tyle nie pożyję.
Wszystkie dodatkowe tarcze, kielichy i rozdrabniacze spokojnie zmieściły się w nieodległych szafkach. Służba już dowiodła swojej przydatności miksując psią zupę. Faktycznie Bosch jest od panny Braun mocniejsza, 1000 Wat zamiast 600 robi różnicę. Od zawsze uważam, że malakser zrobi dla nas wiele, o ile stoi na blacie zawsze gotów do pracy, a nie schowany w pudle na szafce pod sufitem. Tam nie zrobi nic.
Widzę, że Bosch nie zajmuje dużo miejsca na blacie. Daj koniecznie znać czy się sprawdzi przy czymś więcej niż tylko przy pieskowej zupie. Mój robocik chyba obsłużył ostatnie święta, no bo ile razy można dokupować pojemniki, w których od razu wyłamują się plastikowe zabezpieczenia?
OdpowiedzUsuńSerdecznie polecam Thermomix. Walczyłam ze sobą, buntowałam się, nie chciałam. Przereklamowany, modnyyy, drogiiiiii! Natenczas mąż z okazji nietypowej mi sprezentował.I się byłam zakochałam! ma go półtora roku i już się nie odkocham.
OdpowiedzUsuńA ja szukam prostego robota kuchennego lub miksera, żeby ciasta zacząć piec.
OdpowiedzUsuń