wtorek, 30 października 2012

Grabiami i drutami

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Udało mi się w końcu wymusić na Panu Mężu podróż do OBI, znalazł lukę w swoich rozlicznych zajęciach i kupiliśmy kolejne widły, uchwyt do grabi, trzy worki kory oraz nawóz jesienny do trawnika. Ledwie ciągnie ten nasz trawnik wiecznie przekopywany, obsikiwany, ciemny i na glinie rosnący. A z powodu suszy wyłysiały i biedny. Ale przykryty gnijącymi liśćmi i bez nawozu nie przetrwa zimy na bank.
W piątek zabrałam się za testowanie nowych narzędzi. Do południa zgrabiłam 3/4 kontenera liści, gałęzi i wszystkiego, czego w ogródku w zimie być nie powinno.
W duchu jak zwykle gratulowałam sobie, że nie mieszkamy w domku z prawdziwym, pełnoformatowym ogródkiem, w którym Pan Mąż by palcem o palec nie tknął. Raz do roku można w końcu zagrabić. I wysiać ten nawóz.
W ostatniej chwili to zrobiłam, bo w nocy z piątku na sobotę spadł śnieg. Śnieg padał, a my świętowaliśmy, nieco przedwcześnie wprawdzie, ale hucznie Halloween.
Wystąpiłam jako Hogata, miałam zieloną twarz, jedną brew i szatańsko czerwone ust korale. Nawet na szczotce pofruwałam.


Innych przebierańców nie pokażę, bo mogą sobie tego nie życzyć.
Sobota była spokojna, poimprezowa, ale w niedzielę na cmentarzach stało się jasne, że dalej bez przejściowej czapki żyć się nie da. Mój zeszłoroczny wyrób rozwlekł się tak, że spadał aż na nos. Poświęciłam zatem niebieskiemu kaskowi pól godziny i dotąd go gniotłam i tarłam w gorącej wodzie z mydłem, aż nieco się zbiegł i sfilcował. I teraz naprawdę wygląda jak kapelusz - klosz z lat dwudziestych.
Potem na druty wskoczył niejaki Meret ( na ravelry jest przepis), właśnie schnie i się blokuje. Jeszcze ze dwie czapki trzeba zrobić. Jest z czego ubrać w berety pułk wojska. I to różnokolorowe.
Z koszyka woła o skończenie jedna skarpetka i aran z alpaki, a w kolejce ustawiła się również Lima z Dropsa. Do końca roku Drops ma szaloną obniżkę cen na włóczki z alpaką i sklep Magicloop się w te włóczki przytomnie zaopatrzył. Niejaki Celtic (wzór z Dropsa) wymaga w moim rozmiarze niemal kilograma Limy. Teraz kombinuję w jakim rozmiarze mam go wykonać. Jako L/ XL będzie dobry w biuście, za szeroki w zadku i za mały w talii. Jako XXL/ XXL będzie dobry w talii, za szeroki w biuście a w okolicy tyłka zmieszczę się podwójnie.
Albo wykorzystam patent z tej książki na iPada i zrobię rejon talii grubszymi drutami, albo nie odejmę na talię tyle co napisane w instrukcji.

Czy ktoś wie, jak wstawić tu ten sprytny znaczek z ravelry????

Piszę tu głupoty ale przykro mi bardzo i smutno. Chustka doszła do końca swojej drogi.



7 komentarzy:

  1. Jaka fajna imprezka, jak dawniejsze prywatki i Podkoziołek w Poznaniu. Zabawnie i baardzo seksi wyglądasz Agata :)

    Co do ogródka, to wolę się nie wypowiadać, leży tego opadłego liścia tyle, ze bleee

    OdpowiedzUsuń
  2. znaczek trza skopiować z ravelry (kopiuj link obrazka), i w add gadgets trza wyszukać taki z "add picture", w okienko się wkleja link, pisze na górze co ma się wyświetlać i sejwuje (blogspota mam w narzeczu, nie mam siły dziś przestawiać).
    internecik jakby wiatr w żagle złapał, musi pełnia tak działa, za to ja skapcaniałam i chce mi się tylko pod ciepłe i spaaaaaaać ;-)
    znalazłam 7 łębków akrylu z jedwabiem w lokalnym sh i... nie kupiłam ;-) walczę z włóczoholizmem.
    uściskuję siostrę Wiedźmę :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to się nie da, do widoków dynamicznych chyba takiego gadgetu nie ma.
      Trudno.
      Dobrze, że akrylu z jedwabiem nie wzięłaś, komu takie idiotyczne połączenie do główki przyszło? Szlachetna przędza i badziewie.

      Usuń
    2. dobre dla tych uczulonych na wełnę ;-) napatrzyłam się na różne różności i teraz cierpię w milczeniu, do końca miesiąca w biferno wysyłka za darmochę, a ja na koncie mam 4.30 ;-) no to się nazywa niesprawiedliwość!
      na dynamicznym się nie znam, niestety :-D mój internet aż tak bardzo nie ozdrowiał (pola ni ma na wsi!)

      Usuń
    3. Udało mi się jeżyka przywrócić!
      A gadgetu nie znalazłam, jestem widać do tego zdolna inaczej.

      Usuń
  3. Wiedźmo Kochana - cudnie znów u Ciebie na blogu dla much ócz się zrobiło :))))

    Beretkę to też piękną wypatrzyłaś, już sobie zapisałam, dzięki.
    Znaczek z rawerly wstawisz dokładnie tak jak masz przepis u Leny, po polskiemu to będzie dodaj zdjęcie. A dodasz zdjęcie na stronie po kolei tak:
    projekt, układ, dodaj gadżet (masz to chyba na górze po prawej w kolumnie), klikasz go, otwiera się lista gadżetów gugla,zdjęcie, otwiera się pole do wklejenia i obrazka i linku, zapisujesz, podglądasz i masz.

    Mało tego on jest podobno dostępny i dla widoków dynamicznych :(((

    Ale jak obserwujesz jakąś candy lub inną okoliczność to też dokładnie w taki sam sposób dodajesz skrót w bocznej kolumnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Smutno mi też.... Obca, a bliska. Synka żal bardzo.

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.