środa, 31 października 2012

Meret

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Meret z wiśniowej Perfect Superwash od SandenesGarn  (wprost z lumpeksu, choć z metkami) dał się zrobić, zblokować i wysechł akurat na cmentarne peregrynacje.
W obiektywie teściowej byłam tak ogromna, że obcięłam  na zdjęciu niemal wszystko poza głową. Poza Meretem widać tu także nowe, doskonałe okulary. Jeśli podsunę je na nosie o kilka milimetrów, to idealnie widzę ekran komputera. Czytać mogę w nich leżąc choćby na plecach. Taki komfort przy progresach dają jedynie niemodne, wielkie oprawki. Te wszystkie możliwości wymagają miejsca aby zaistnieć. W modnych, wąskich oprawkach jedna z możliwości idzie po prostu do śmietnika, obcięta przy montowaniu szkieł w ramki. To ja wolę być niemodna ale widząca wszystko za pomocą jednych okularów.


Czyszcząc za pomocą stempla w aplikacji Adobe PS kołnierz palta przypomniałam sobie, ze szczotka do odzieży skonała od ciągłego czyszczenia kanap z psiego futra.
Po Zaduszkach udam się na poszukiwanie następnej.
Meret jest OK, ale jako że zwykle chodziłam bez czapek nie umiem z godnością trzymać głowy prosto. Ruszam się i wtedy Meret się kiwa, przekręca i przesuwa.
Nie wiem, czy zniosę to na dłużej.
Sfilcowany niebieski kask lepiej się trzyma głowy.
Na zdjęciu Meretowi towarzyszy Szeherezada, mój pierwszy ażurowy wyrób. Powinnam ją zrobić ponownie z lepszej włóczki, na grubszych drutach i z przyzwoitym marginesem 5 oczek francuzem. 2 oczka to za mało i szal się zwija.




11 komentarzy:

  1. Bardzo wesoly kolor, na te ciemne, listopadowe dni. I pasuje do ciebie, okulary tez. Mody okularowe zmieniaja sie co i raz, jednakze twarz okularnika jest zawsze taka sama, i nie w kazdych modnych oprawkach jest mu 1. do twarzy, 2. dobrze w nich sie czuje.
    Nie jestem faktycznie wyrocznia w sprawach mody, ale uwazam, ze i meret, i okulary, bardzo ci pasuja.

    Co do okluarów, aktualnie eksperymentuje z soczewkami kontaktowymi, ale okulary jednak lepiej mi sie nosza. Tak wiec soczewki beda na rózne sporty, na to sa faktycznie idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spirytko, nie ma niestety soczewek kontaktowych umiejących to, co szkła progresywne. Na dobra sprawę mogłabym po świecie chodzić bez okularów, na odległość większą widzę całkiem dobrze (wyłączając mały astygmatyzm) ale niestety trzeba czasem coś przeczytać pisanego mniejszymi literami niż szyld stacji benzynowej. A tu ręce, cholera, za krótkie się zrobiły.

      Usuń
  2. Prze-ślicz-no-ścio-wy!!! Serio serio mi się podobuje :D
    I nie zawaham się wydziergać Mereta dla siebie, tylko w innym kolorze - naprawdę mnie zachęciłaś do tego wzoru.

    OdpowiedzUsuń
  3. Meret bajka, sobie zdążyłam tylko przepis zapisać :)
    Szal na pewno jeszcze posłuży, ale to nie powód by sobie czegoś nowego nie udziergać, prawda?

    Okulary fantastyczne i bardzo Ci w nich pięknie.
    A spozierające oko znad szkła wyjątkowo młode, bystre i inteligentne!

    OdpowiedzUsuń
  4. A moim zdaniem okulary świetne! Wyglądasz super!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie marudź Kochana, masz zajefajne stylowe oprawki! ja w dużych wyglądam mało atrakcyjnie, wręcz bym rzekła -10 do wszystkich atrybutów ;-P
    a merecik mniam, malinowy!
    (z podobnym ażurkiem walczyłam, ale się poddałam na razie, no nie idzie. dziubię ośmiorniczki i cebulów ;-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pierwszym zdjęciu wygląda jakbyś miała piękny komplecik, beret i chustkę. Na dolnym, już się ciemniejsza wydaje. Bardzo pięknie wyglądasz, z meretem, beretem czy jak mu tam. Okulary też dopełniają całości i to jak. Jako stała rezydentka beretów podpowiem CI, ze niestety nie da się ich nosic tak wysoko nałożonych, trzeba trochę na czoło wciśnąć. Wowoczas to , nie zsuwają się.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne ujęcie łypnięcia oczkiem :-) Meret bardzo mi się podoba. Kolor również. Bardzo Ci ładnie w tym wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  8. wlasnie takie sa modne okulary!!!!!!!!!
    Maria

    OdpowiedzUsuń
  9. A dlaczego Meret, a nie beret? Intryguje mnie to już od samego poczatku, dlatego zadaję to pytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie autorka projektu na Ravelry Ci odpowie, ale sądzę, że słowo Beret jest zbyt ogólne dla nazwania jednego projektu, we wszystkich językach brzmi identycznie i nadaje się na tag a nie na nazwę a meret z beretem się kojarzy.
      Beretów na ravelry są tysiące, Meret jest jeden!

      Usuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.