poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Ośmioletnia babcia

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Kretka nad morze jechała na trzech nogach. To znaczy nikt jej czwartej, lewej tylnej nie uciął, ale jej nie używała. Od trzech lat łyka leki przeciwbólowe i inne wspomagacze stawów, nosi zimą sweterek, czasem używa elektrycznej poduszki, ale zdrowsza się nie robi. Choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa daje jej coraz bardziej do wiwatu.
Tym razem miała nakazane chodzić a nie biegać, schudnąć, pływać, brać leki i po powrocie zrobić RTG.
Po dwóch tygodniach pływania za patykiem w morzu zaczęła używać czterech nóg, ale jakoś się na nich kiwa.
Zaprowadziłam chudą Kretkę (12 kilo, talia jak u Dody, za dużo skóry na brzuchu) do magika od rentgenów. Spętał psinę, dziwnie powyginał i miał żal, że biedaczka dyszy. Od tego dyszenia zdjęcie szyi nieostre wyszło. Trzeba było psiaka zastupaczyć na amen. Jeszcze biedula do siebie po głupim Jasiu dochodzi.
No i mam w jednym zdaniu napisane, że w jednym psie są aż trzy różne choroby kręgosłupa. Wszystkie bardzo bolesne, wszystkie wiążące się z uciskiem rdzenia, każda z osobna grozi paraliżem takich czy owakich nerwów. Do widocznej od trzech lat spondylozy w odcinku piersiowym i zaostrzonych brzegów kręgów w odcinku lędźwiowym doszło mało zaawansowane, ale już widoczne zwapnienie dysku w odcinku szyjnym. Czyli coś, na co zwykle cierpią jamniki.
Niewiele można z tym zrobić. Będzie bolało coraz bardziej. Potem będzie gorzej.
Obrożę na szelki mamy zmienić, za tę biedną szyję ciągnąć już nie można.
Tomek powiedział, że szeleczki z drutu kolczastego by trzeba ukręcić dla teriera.
A Muszka niańczy Kretkę jak najprawdziwsza pielęgniarka. Dbają dziewczyny o siebie nawzajem.

6 komentarzy:

  1. Kretka ma 8 lat, średnio pies żyje 12 lat, zatem ma ok 70 - ki, to naprawdę babunia. Dobrze, że ma tak idealna opieke na codzień i miłośc właścicieli.

    OdpowiedzUsuń
  2. To niewielka rasa. Dociągają do dwudziestu lat, ale marna na to są szanse. Kretka jest bardzo schorowana, choć dzielna i żwawa.
    Małe psy potrafią żyć bardzo długo, przeliczanie na ludzki wiek nie ma sensu, ale przy tej rasie to raczej 50 niż 70 by było.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pogłaszcz psinę po łebku...

    OdpowiedzUsuń
  4. Smutne, ale oprócz zapewnienia jej jakiegos leczenia farmakologicznego, nic nie da sie zrobic. A jednak to juz duzo, zeby Kretka nie miala bóli. Ma Muszke, i to jest fakt, zwierzeta domowe troszcza sie o siebie. U Iny role pielegniarki przejela Goraya, pilnuje Pinota z dememcja i slepego Pali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowa to ona już była. Teraz glukozamina z jakąś inną -iną codziennie, co jakiś czas, z coraz krótszymi przerwami Trocoxil - niesteroidowy przeciwzapalny, taki sprytny, że tylko raz na miesiąc się podaje. Sama musiałam vetowi dziurę w brzuchu wiercić o ochronny lek na przewód pokarmowy. Bo krwotoczne zapalenie żołądka jest po tym leku branym w kółko powikłaniem prawie pewnym. Mam dawać ranitydynę w dawce 150 mg dziennie. A ona bez ochrony żre ten Trocoxil już trzy lata. Muszę również uszyć komplety odzieży zimowej dla psa: ciepłe i nieprzemakalne. Planuję płaszczyki ortalionowe, swetry na drutach i podpinki z polaru. Przez trzy lata chorowania poza tymi dyskami w szyi na RTG wielkiej progresji nie ma, więc jeszcze się jagdterierem prześlicznym nacieszę. I wrzody rogówki w tym roku odpuściły.

      Usuń
  5. Kretka ma być zdrowa. No weź jej to powiedz ode mnie na ucho!

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.