sobota, 6 grudnia 2014

Rozchorować się jak ludzie z reklamy

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Przyszedł sezon na przeziębienia i w telewizji co 15 minut widzę smarkających i kaszlących ludzi z gorączką, którym na dodatek dokuczają zatoki. Po tych biednych ludziach widać, że są chorzy. 
A ja tak nie umiem. Odkąd nie chodzę do szkoły, czyli od roku pańskiego 1999 nie mam katarów, kaszlu a jak już coś mnie dopadnie to jest niewyraźne, zawoalowane i na nijaką chorobę nie wygląda.
Ot,  robię się trochę otumaniona, no przygłupia jakaś, bez refleksu, łamie mnie w kościach i jest mi zimno. Termometr pokazuje raptem 35 stopni. No to mi zimno.
W takim stanie przyszło mi rozpocząć w tym roku sezon z Mikołajem. W odwiedzanych placówkach rozpoznajemy już wychowanków, oni nas też rozpoznają. Psy, zarówno Tekla - renifer pociągowy jak i Kretka -  skrzat ciekawski wiedzą co mają robić i kiedy. Nie trzeba ich wcale pilnować, znają już kolejne odwiedzane parkingi, wiedzą gdzie i kiedy da się pobiegać i wysiusiać. Z powodu odchudzenia szatka skrzata nie rozpina się psiakowi na brzuchu. Trochę strach puścić chudą i wygłodniałą Kretkę między niepełnosprawne dzieci, wyjada im z plecaków śniadania, porywa kanapki z rąk i penetruje szkolne śmietniki, ale dalej do wszystkich się uśmiecha i jest bardzo przyjazna.
Mimo infekcyjnego ogłupienia bardzo sobie cenię te wyjazdy w grudniu. Nakładam anielską suknię, skrzydełka, perukę i aureolkę i zmieniam się z domowej kury w zupełnie inne stworzenie z innymi właściwościami i priorytetami. Mieszkanie czyszczę świątecznie w przelocie, okna już umyte, zasłony i firanki poprane, bo potem nie będzie czasu. Prezenty niemal gotowe, słodyczy nam nie wolno więc tylko jedna Stollen czeka w szafce. I jakieś pierniczki w minimalnej ilości, za to przepyszne. A siedząc w samochodzie obok Mikołaja można robić na drutach prostą czapkę z malabrigo. Z tego surowca wszystko jest ładne.

7 komentarzy:

  1. A ja myślałam że tylko ja miewam takie objawy infekcji.....Życzę zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  2. To sobie Kretusia odzyje ;)
    Masz piekny pomysl na spedzenie adwentu.
    Co do reklam: tez sie zastanawiam, co innego jest w Ibu Zatoki? (Polsat pozdrawia)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie pseudoefedryna, ale nie będę sprawdzała. Moim zatorom nic nie jest.

      Usuń
    2. Pseudoefedryna. Leków nie lubię, ale moje zatoki jakieś złośliwe są ;-) A do świąt szykujesz się chyba w najpiękniejszy możliwy sposób - bo przecież na tym ma to polegać. Dawać innym radość i pokazywać dobro.

      Usuń
  3. Piękna jest ta Twoja misja! BBM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj to wymyślił i realizuje. Ja się realizuję przy Mikołaju.

      Usuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.