środa, 15 lipca 2015

Zielona Mila (Zielone hektary?)

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Dopadłam kiedyś w lumpeksie wielką cewkę przemysłowych rozmiarów pełną zieloniuśkiej wełny sprzędzionej w grubość lace i dość sztywnej. Wyglądała na drapiącą. Zieloniuśki to nic dla mnie, ale wiadomo, że istnieją na zieloność amatorzy i amatorki. Moja rodzona bratowa lubi zielony na zabój. Zatem gdy stałam się posiadaczką zwijarki zwinęłam te ponad 600 gramów cienizny w poręczniejsze motki, zwinęłam w potrójną nitkę i z tak podszykowanego surowca dało się już robić na drutach nr 4. Robiłam bez przerwy dwa tygodnie żałując że nie jestem maszyną dziewiarską. Ale zrobiłam. I jak równo!


Zielona Mila w całej okazałości.


Listwa przy dekolcie robiona drutami nr 3.


Zaszewka na biust - po co ma się przód zadzierać?


fałszywy szew


Takie ozdóbki mam do tego swetra. Co wybrać? Chyba kwiatek z lanckorońskiej ceramiki i szpanerską rączkę z napisem Hand Made. Takie sprytne, miłe zawieszki dostałam od kogoś bardzo mi miłego i chcę koniecznie tego użyć!

16 komentarzy:

  1. Że też ja na takie cuda w SH nie trafiam!

    Zrobiłaś równiusieńko, wiem co piszę, bo na drutach znam się więcej niż trochę :-)
    Ozdóbki idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W postaci tej cewki wcale cudownie nie wyglądało, było tylko duże i wełniane.

      Usuń
  2. Guziczek-kwiatuszek i rączka będą świetnym dopełnieniem całości! :) BBM

    OdpowiedzUsuń
  3. chcę tak równo jak Ty,sweterek zacny i te Twoje psiska z poprzedniego wpisu świetne.niech im zdrówko dopisuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samymi prawymi i dookoła robi się równiej niż w rzędach. A jak się jeszcze świadomość wyłączy morderstewkiem w TVni ręce robią na autopilocie to ho ho, jak równo idzie.

      Usuń
  4. Sweter wyszedł świetnie, a zieloności też lubię, więc tym bardziej mi się podoba :0
    Drobne dodatki będą fajne.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sweterek perfekcyjny ale kolor absolutnie nie mój. Zielony jest jedynym kolorem, którego nie toleruję ani w ubiorze ani na ścianach. Zielony to kolor ogrodu i lasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tłumacz mi tego. Ani zielony, ani żółty ani pomarańczowy o brązie nie wspominając, do noszenia się nie nadają. No, w mikroskopijnych ilościach jako kolor towarzyszący innym kolorom. Ale istnieją ludzie mający na tę kwestię inne poglądy. I dla takiego ktosia jest ten sweter!

      Usuń
    2. Teoretycznie móglby byc i dla mnie, pozdrawiam zielonooko :D

      Usuń
  6. Jak dla mnie cudowna ta zieleń taka niedopowiedziana z migotliwą ochrą (przynajmniej tak u mnie na monitorze wygląda) :))
    Mnie najbardziej podobają się te zielone guziki z kolorem glinki w środku ale jak wszystko to kwestia gustu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem po wypadku i w ramach rehabilitacji, usprawnienia ręki robię na drutach, szydełku, filcuję i chętnie korzystam z inspiracji ozdabiania :-D Najbardziej lubię robić aniołki z jajek. Robię im na drutach sukienki, włosy, skrzydełka. Na facebooku pokazuję moje dzieła. Jeśli zechce Pani zobaczyć to zapraszam. Pozdrawiam serdecznie. Podobnie jak Pani cieszę się życiem hehehe :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. To taka piękna, lekko melanżowa, niekonkretna, nieoczywista zieleń. I sweter równiutko zrobiony jak maszynowo. Piękna robota!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ ja Wam, dziewczyny, zazdroszczę tych zdolnych rąk. Super sweter!

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.