wtorek, 10 października 2017

Co psu do szczęścia potrzebne?

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Mam koleżankę fachowca od psów. Dużo o nich wie i jak może stara się dowiedzieć jeszcze więcej. Ostatnio ukończyła nawet podyplomowe studia z psiego behawioru i jest teraz oficjalnie i na papierze  ekspertem w tej dziedzinie.  Niby behawioryści mają za zadanie pomagać właścicielom, gdy zachowanie psa jest niewłaściwe lub wręcz karygodne, ale oprócz tego behawioryści wiedzą wiele, wiele więcej. 
Bo weźmy takie spanie. No co w tym niezwykłego, śpi czworonóg 18 godzin na dobę. Niby śpi na pół gwizdka bo i tak zawsze wie kto idzie i kiedy podnieść raban, niby nie ma się nad czym zastanawiać. Ale kto psa obserwuje, ten wie, że psu się czasem coś śni. Łapami przebiera, poszczekuje przez sen, przy dokładniejszej obserwacji widać że oczy pod zamkniętymi powiekami szybko się ruszają. Typowa faza snu REM, taka jak u ludzi. Z badań pokoleń neurobiologów wiadomo, że człowiekowi brak fazy snu REM bardzo szkodzi na głowę. tak szkodzi, że psychozą się to kończy. Tak samo jest z psami. Im także marzenia senne są niezbędne dla zdrowia psychicznego. Tylko musi być do tego spełniony jeden warunek. Aby pies wszedł w sen REM musi być rozwleczony na całą długość. Rozciągnięty swobodnie i rozluźniony. A to się może stać tylko, gdy jest mu ciepło. Pies może żyć na dworze jak wszystkie dzikie psy i z zimna nie zdechnie ale śpi wtedy skulony chroniąc przed przemarznięciem brzuszek. I z snów nici. A skutkiem tego mogą być napady bardzo złego nastroju i merdanie kłami. Prawda że pies śniący jest nieco mniej czujny. Ale za to zdrowy na głowę. Dlatego psia buda musi być tak duża, by się Burek mógł w niej rozciągnąć. I tak ciepła, by dał radę to zrobić. A co do tych osiemnastu godzin snu to pamiętajcie o tym nawet na wakacjach, niech się zwierzak wyśpi. Bo musi.
Inna sprawa to żarcie. Pies w stanie dzikim za żarciem musiał się nachodzić. Znaleźć, wywęszyć, pomyśleć, jakoś rozkawałkować większą całość i w końcu napełnić brzuch czymś, co nie było bynajmniej łatwą do przełknięcia karmą. To zabierało czas i utrzymywało szare komórki w jakiejś aktywności. A teraz micha pojawia się sama i wystarcza szybko łykać.
Wcale tak szybko łykać nie powinien. Mądrzy ludzie głowią się jak to zrobić by psi łeb nawet w warunkach domowych coś przy jedzeniu z siebie dał. I żeby to żarcie wolniej przebiegało ( a potem się nie cofało na dywan). Są miski opóźniające pożeranie. Mają na dnie plastikowe igły z których bobki należy językiem wydobyć. Z plastikowej wycieraczki i pasków polaru można zrobić matę węchową w którą wsypuje się suchą karmę a zwierzak z tej sztucznej trawy musi bobki wydobyć.
Żarcia powinno być tyle, żeby zjedzenie go bez pośpiechu zajęło kwadrans. I żeby pies jeszcze na coś miał ochotę. Na przykład na suszony ogon cielęcy albo patyczek ze skóry. Bo sprawy żarcia szczęśliwemu psu powinny dziennie zajmować trzy godziny a nie dziesięć minut z oczekiwaniem na michę włącznie.
Życzę wszystkim psom dobrostanu i pogody ducha! Niech te studia nad czworonogami się czworonogom przydadzą.

6 komentarzy:

  1. Ale co, kiedy pies się upiera,żeby spać na kanapie, gdzie się za bardzo rozłożyć nie da rady? Odmówił spania na wielkim, wyścielonym grubą kołdrą w czystej pościeli posłaniu na podłodze - musi być kanapa! Jak mu wytłumaczyć, że ma śnić z fazą REM, jak on woli skręcony na kanapie???

    OdpowiedzUsuń
  2. Poradzi sobie jak ma ciepło i ma gdzie. Nigdy go w nocy rozwleczonego na dywanie nie przyłapałaś?

    OdpowiedzUsuń
  3. Te studia nad czworonogami, robótkami i życiem w ogóle to studnia bez dna! Rad nigdy dość . Moja psinka ma już 14 lat i ciągle jej coś dolega . Każda sugestia na wage złota :) Paszczę miała ostatnio sprawdzoną i doopkę tez ;) Profilaktycznie i gorliwie wszystkie sugestie wprowadzam w czyn. A co!
    Fajne te udziergi z poprzednich postów. Jak sprawuje się kapa- mandala ? bo pięknie wyszła. Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mandala używana na co dzień. Pierze się zwyczajnie w pralce w programie wełnianym z Perłą. Bardzo fajny i użyteczny koc.

      Usuń
  4. Układ nerwowy psów i kotów badali wszyscy studenci biologi i neurologii i pewnie też psychologii na świecie mający dostęp do sprzętu i zwierzętarni. Dobrze gdyby męka niezliczonych stworzeń na coś się w końcu przydała nie tylko do zaliczenia przedmiotu w studenckim indeksie. Zatem niech nasze kochane futrzaki śnią spokojnie, mają zdrowe zęby i pogodny nastrój, a co!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mirka na swoje remy bardzo uwaza ;) na moje mniej. Spie sobie po dyzurze, a jej sie zachce dokoptowac do mnie, ok, ale nie, ona bedzie mnie szturchac, zebym koldre odchylila, bo ona widocznie sie boi, ze jej rem zmarznie ;)

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.