sobota, 23 lutego 2013

Wracam do kina?

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy



Oto błyskawiczne skarpetki dla Misi: w jej ulubionych kolorach i w jej rozmiarze. Śmieszna cholewka cała ze ściągacza to pomysł podpatrzony od światłej i światowej babci kolegi z liceum. Pani ambasadorowa, której przyszło się opiekować wnukiem miała standardy i nie znosiła opadających i niedopasowanych skarpetek. Zatem, aby nie bawić się w dopasowywanie skarpetki na łydce robiła całość ściągaczem. Polecam, działa zawsze.
Paluchy i pięta robione sposobem rzędów skróconych na mamę z dziećmi, nie ma dziur, hurrrrra!
Od paluszków w górę robione te skarpetki są i jakimś cudem układ pasków zgadza się co do milimetra. I ta włóczka nie jest sznurkowata. Choć to Fabel. Widać chwyt zależy od koloru.
Alicja mi dziś przypomniała, że kiedyś napomykałam coś o skarpetkach że jej zrobię a w jej ulubionych domowych, kremowych, wełnianych dziura na palcu się zrobiła.

A co do kina to nie jestem pewna, ale chyba zaliczę starczy powrót do atrakcji młodości. Nagle zobaczyłam w programie kinowym kilka filmów absolutnie do obejrzenia. Dziś widziałam Lot Zemeckisa z ulubionym ciasteczkiem Denzelem Washingtonem. Ciasteczko już trochę przechodzone, ale właśnie tak ma tu być.
We wtorek mam nadzieję dopaść Turystów w Kinotece, a w środę Movie 43, które już chyba schodzi z ekranów, bo seans jest tylko o 10.30. I jeszcze będzie Hitchcock w znakomitej obsadzie oraz Zostać Królem 2 (mam nadzieję, że to się jakoś podobnie nazywa, Murray jako Franklin Delano Roosvelt???)
Duży kinowy ekran to jednak lepsza opcja niż telewizor, nawet całkiem spory.
Albo ogłuchłam, albo rządcy multipleksu ursynowskiego trochę przykręcili dźwięk. Wyszłam z kina słysząc własne myśli i bez łomotu w głowie. Tylko jakieś bilety strasznie cenne się zrobiły. No i popcorn okropnie śmierdzi.

3 komentarze:

  1. No, ten popcorn jest okropny.

    Ja bym poszła do kina, ale takiego przedpotopowego, starego w oficynie, z klimatem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Multiplex ma zalety: w damskiej toalecie jest więcej niż jedna czynna kabina! Nie ma ogonka! I nie śmierdzi. I woda się nie leje po podłodze. I fotele są wygodniejsze.
      Znałam wszystkie warszawskie dawne kina i niektórych nie ma co żałować.
      Po innych płaczę do dziś.

      Usuń
  2. Ja ilekroć wybiorę się do kina, to mam pecha. A to ktoś przedemną siedzi i nic nie widzę, a to ktoś z tyłu gada i chichocze, a już opcja kopania mi w fotel jest najgorszą. Stąd nie chodzę do kina. Ostatnio byłam na filmie "Frida" ładnych parę lat temu. Tego filmu nie mogłam jednak przeoczyć.
    Mój tato był nałogowym kinomanem. Od najmłodszych lat , po sędziwy wiek chodził do kina, przeszło to na mojego syna.
    Agata te skarpetki mmmmmm jak to mówią cud, miód i orzeszki. Jak każda Twoja drutowa praca.

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.