Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy
I Pan Mąż i ja mamy na punkcie Lennona bzika.
Dawno, dawno temu, jeszcze za szkolnych czasów, namalowałam sobie na spranym, starym, czarnym podkoszulku autoportret Lennona z Imagine. Farba do tkanin w tubce, na dodatek fluorescencyjna była wtedy wielką nowością. Ów podkoszulek długo był moją najwytworniejszą sztuką odzieży letniej. Szczególnie w świetle flesza rysunek był doskonale widoczny.
Pan Mąż widząc go, oszalał z zazdrości, ale się z tym przez 18 lat nie zdradzał. Niedawno się zdradził. Dowiedział się wtedy, że farby tego rodzaju są dostępne na rynku. Zatem zakupił farby.
Zamiast wręczyć mi po prostu sztuki do malowania co jakiś czas tylko napomykał o podkoszulkach z Lennonami.
W końcu dostarczył mi surowiec do malowania i oto rezultat dzisiejszego przedpołudnia.
Podkoszulki schną sobie teraz w gabinecie. Jak wyschną, zostaną uprasowane a farba tym samym utrwalona. Pranie w pralce na 30 stopni nic malunkom nie zaszkodzi. Pan Mąż nie wykonuje ciężkich robót fizycznych i pranie koszulek w taki sposób najzupełniej im wystarczy.
Na ciemnych kolorach rysunek trzeba wykonać pewną ręką z głowy. Na jasnej, cienkiej tkaninie można się posłużyć wzorem: podłożyć rysunek - matkę pod tkaninę i go przekalkować. Tak właśnie powstała kopia na jasnej koszulce w prawym dolnym rogu zdjęcia. Farbę wyciśniętą wprost z tubki dobrze jest pędzlem przytulić do tkaniny. Bywało już tak, że wyschnięty akrylowy bobek nie połączył się dobrze z podłożem i w praniu się urwał.
Będzie lato z Lennonem!

Masz Ty zdolności, Dziewczyno! BBM
OdpowiedzUsuńCo to jednak znaczy mieć talent! Zazdraszczam i podziwiam :)
OdpowiedzUsuńTo nie jest jakiś bardzo skomplikowany motyw. Kilka prób na papierze i da się skopiować.
UsuńWierz mi, że nawet do takiego nieskomplikowanego - jak twierdzisz - motywu, trzeba mieć ten dar w ręku i oku :) Nie upieram się, że nie byłabym w stanie tego zrobić, ale jednak robiłabym to mozolnie i w pocie czoła :]
UsuńMiłość i uwielbienie do Idola jak widać działa cuda. Bardzo fajny pomysł i wykonanie koszulek. A przy okazji jaka radość dla małżonka, to bezcenne.
OdpowiedzUsuńSobie też kilka zrobiłam, tyle, że portret na nich mniejszy.
UsuńMoże te zdjęcia "wpłyną" na podkoszulki ;))
OdpowiedzUsuńhttp://www.google.pl/search?q=praga+john+lennon&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=ZWK4UZWSB4nVtAap5oEQ&ved=0CEIQsAQ&biw=1024&bih=617
Ania
O, właśnie się do Pragi mam zamiar wybrać. Fajnie, że wiem po co :-)
Usuńoja! też bym chciała takie umieć :-)
OdpowiedzUsuńzazdroszczę!!
Bierze się na początek stary podkoszulek i tubkę akrylowej farby do tkanin. I się maluje jak pisakiem co się chce!
Usuńja bym chciała umieć _tak ładnie_ ;-P byle jak to szkoda farby, a podkoszulek stary to bym musiała nowy kupić ;-)
UsuńDo malowania czegokolwiem mam kompletny beztalent. Podkoszulki wyszly swietne. Malunek nie narzucajacy sie, ale jest, tak wytwornie- delikatnie; podoba mi sie tak.
OdpowiedzUsuńA ja rozmyslam nad twoim poprzednim wzorem, bo raglan od góry bezproblemowo juz umiem, ale do tej pory w nudnych prawych oczkach. Wzór bedzie wyzwaniem.
Zamiast dumać zacznij robić. Wzór ma tylko cztery oczka. Rozlicz to tak, aby w początkowym rzędzie mieścił się w całości. Po czterech obrotach z dodawaniem robisz kolejny motyw w rzędzie. Jak zawiesisz marker przed środkowym oczkiem na raglan to będziesz widziała, czy już te cztery oczka są gotowe, czy nie.
UsuńNa wszelki wypadek zrób próbkę na prostym kawałku dla zrozumienia wzoru. W trzecim rzędzie powrotnym już wiadomo, gdzie ma wypaść narzut i dwa prawe. To bardzo łatwy i rytmiczny wzór, daje się nawet TV oglądać robiąc go.
Ok, zaczne, jak tylko sciagne ten prawooczny z drutów!
OdpowiedzUsuńZnakomity sposób! Ja nikogo w taki sposób nie uwielbiam niestety.
OdpowiedzUsuńUwielbiasz, uwielbiasz. Kilka nut kankana na biuście dobrze by Ci zrobiło.
UsuńO, jest pomysł!
UsuńZresztą kiedyś swojej klasie w podstawówce pozaznaczałam konikiem koszulki na w-f, coby z drugą klasą nie myliły dzieciny. Z tym, że ja niestety przez szablon, ale za to dwukolorowo produkowałam.
Może powinnam sobie przypomnieć....
no koszulki jak malowane;) cudne:)
OdpowiedzUsuń