niedziela, 28 czerwca 2020

Na Dolince

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Wzięłam dziś ze sobą aparat aby zrobić kilka notatek do rysunków. Kręcą mnie w malowaniu rzeczy, które akurat są pod ręką w tym sezonie: rozbujane, wykłoszone trawy, pasiaste cienie drzew na trawnikach, no zły mam gust i prostacki. Ale to mnie kręci a nie co innego. Bniec na tle czarnej plamy zieleni, kolorowa koniczyna i gęsiówka. Nie muszę jeździć  po tematy malarskie w Alpy czy Himalaje albo na Karaiby.
A ponieważ rano jest fajne światło i rano jest codzienny, najdłuższy spacer z psami to się załapały dziewczyny

 Frania jest ruda a Baja pszeniczna. Po oskubaniu Frani kolory są lepiej widoczne.


To bajorko było przez całą zimę niemal suche. Teraz można się w nim chlapać. Bajka liczy żaby.


Park jest super bo są tu inne psy. Bajka jest ze wszystkimi w dobrych układach. Frania towarzystwo toleruje na spokojnie.


A to jest ukochane miejsce nieboszczki Muszki. Przez dziewięć lat, codziennie poza lutymi mrozami Muszka musiała tu zrobić rundkę w wodzie. Łapy stały bezpiecznie na dnie a Muszka swoją radochę miała. Woda tu żabie po kolana, można się taplać, chłodzić brzuszek i straszyć kaczki. Panie nie mogą sobieodmówić tych rozkoszy.


 A po co ja takie głupie zdjęcie zrobiłam? A żeby sprawdzić jak się światło na futerku układa


Frania ma poniekąd dosyć spacerowania.


Ale trawa jest nęcąca. To jeszcze parę susów i trochę przedzierania się przez chaszcze.


I widać, że ma dosyć. 

Zupełnie dosyć. A ponieważ zrobiło się gorąco, to wracamy. Maczki sfotografujemy jutro.

2 komentarze:

  1. Na Dolince jest bardzo ladnie i romantycznie, a te kapieliska, to naprawde wspaniale!
    Mirka wczoraj zamoczyla brzuc, i nawet wytrzymala. Ona lubi tylko lapki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Psie szczęście po oczach bije :)
    A maczki sfotografować trzeba, bo są piękne. Wszystkie i zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.