piątek, 9 maja 2014

Ursynów Zdrój

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Byłyśmy u weterynarza ortopedy. Pani doktor wszystkiego o Kretce wysłuchała, rzuciła okiem na kliszę rentgenowską i powiedziała, że z tej kliszy niewiele można wywnioskować. Kąt pod którym zrobiono zdjęcie uniemożliwia sensowną ocenę szpar międzykręgowych w odcinku szyjnym psiego kręgosłupa. 
Następnie zabrała się za badanie staruszki. Każdy staw w psie był powoli zgięty i wyprostowany. Od nosa do ogona przez wszystkie łapy. Pies została wymacana do dna. I co? I jeśli nawet kręgosłup Kretce dolega, to dolega tak, jak mnie mój, czyli stosownie do wieku i wagi. Naprawdę dolegają jej nadgarstki. Po badaniu był szybki rentgen potwierdzający diagnozę.
Od diagnozy pies lepiej nie chodzi, ale z nadgarstkami można zrobić więcej niż z dyskopatią. Można robić dostawowe zastrzyki i się je zrobi, można kupić lub uszyć ortezy i się je uszyje (ma ktoś może starą neoprenową piankę do nurkowania na zbyciu?), można ponadto zastosować leczenie borowiną.
Borowina jest boska. Pies leży z okładami z błocka już drugą godzinę, a mordę ma rozanieloną.


Sanatorium pod Muszką, ewentualnie pod Muchą.


Łapy okręcone błotnym kompresem są schowane w moje stare skarpetki i w foliowy worek. To błoto bardzo brudzi i lepiej żeby wilgotny kompres nie stykał się z kablami elektrycznymi, bo na tym wszystkim leży elektryczna poduszka. Pies ani myśli wyłazić z łóżeczka.


Jeszcze cię Kretusiu postawimy na łapy.



Jeżeli latami leczycie zwierzaka u veta, poprawy nie ma a Wy wciąż musicie kupować jakieś weterynaryjne specyfiki to zmieńcie choć na chwilę lekarza. A jeśli lubicie Wasze zwierzę to poszukajcie specjalisty znającego się na jego chorobie. Aż mi wstyd, że tak długo wpadałam na pomysł zabrania Kretki do ortopedy.

16 komentarzy:

  1. Jeszcze cię Kretusiu postawimy na łapy.

    wzruszyłaś mnie tym zdaniem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nogi ma całkiem zdrowe, rąk nie ma, zatem na łapy ma stanąć.
      :-*

      Usuń
    2. Mnie też... będzie stała bez zbędnego bólu :)

      Usuń
  2. Bardzo się cieszę, że już wiadomo, o co w tych wszystkich bólach chodzi. Trzymam kciuki za powodzenie terapii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gackowa normalnie kocham Cię :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też Cię kocham Rozelko :-)

      Usuń
    2. Dołączam. To o łapach jest cudne.

      Usuń
  4. Życzę powodzenia w tej rehabilitacji i zdrowia dla Kretki.

    OdpowiedzUsuń
  5. ale jej dobrze :) też bym się nie ruszała z miejsca jakby miało i ciepło i wygodnie i bezboleśnie,zdrowszych łapek dla Kretka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownie - martwiłam sie o Kretkę, a teraz jest nadzieja, że będzie lepiej. Trzymam kciuki :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. drowia życzę. I długich spacerów na zdrowych łapach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam organizować wózek po jakichś dzieciach, a jutro w lumpeksie zapoluję na neopren. Futerały do laptopów z niego się robi, starczy taki futerał na dwie łapy.

      Usuń
  8. trzymam kciuki za powodzenie terapi poskrobaj ja za uszami i Muszkę równiez od nas

    OdpowiedzUsuń
  9. nie wiem dlaczegho ale nie widać mojego komentarza więc jeszcze raz poskrobaj psiaki za uchem od nas i trzymam kciukasy za powodzenie terapi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazał się, pokazał, czasami ten blog ma czkawkę i z opóźnieniem zapisuje komentarze. Psiaki skrobię cały czas, Kretka dziś kuśtyka, ale powinno być powolutku lepiej.

      Usuń
  10. Kretusiu, trzymamy wszyscy za twoje łapki nasze kciuki!

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.