Byłyśmy u weterynarza ortopedy. Pani doktor wszystkiego o Kretce wysłuchała, rzuciła okiem na kliszę rentgenowską i powiedziała, że z tej kliszy niewiele można wywnioskować. Kąt pod którym zrobiono zdjęcie uniemożliwia sensowną ocenę szpar międzykręgowych w odcinku szyjnym psiego kręgosłupa.
Następnie zabrała się za badanie staruszki. Każdy staw w psie był powoli zgięty i wyprostowany. Od nosa do ogona przez wszystkie łapy. Pies została wymacana do dna. I co? I jeśli nawet kręgosłup Kretce dolega, to dolega tak, jak mnie mój, czyli stosownie do wieku i wagi. Naprawdę dolegają jej nadgarstki. Po badaniu był szybki rentgen potwierdzający diagnozę.
Od diagnozy pies lepiej nie chodzi, ale z nadgarstkami można zrobić więcej niż z dyskopatią. Można robić dostawowe zastrzyki i się je zrobi, można kupić lub uszyć ortezy i się je uszyje (ma ktoś może starą neoprenową piankę do nurkowania na zbyciu?), można ponadto zastosować leczenie borowiną.
Borowina jest boska. Pies leży z okładami z błocka już drugą godzinę, a mordę ma rozanieloną.
Sanatorium pod Muszką, ewentualnie pod Muchą.
Łapy okręcone błotnym kompresem są schowane w moje stare skarpetki i w foliowy worek. To błoto bardzo brudzi i lepiej żeby wilgotny kompres nie stykał się z kablami elektrycznymi, bo na tym wszystkim leży elektryczna poduszka. Pies ani myśli wyłazić z łóżeczka.
Jeszcze cię Kretusiu postawimy na łapy.
Jeżeli latami leczycie zwierzaka u veta, poprawy nie ma a Wy wciąż musicie kupować jakieś weterynaryjne specyfiki to zmieńcie choć na chwilę lekarza. A jeśli lubicie Wasze zwierzę to poszukajcie specjalisty znającego się na jego chorobie. Aż mi wstyd, że tak długo wpadałam na pomysł zabrania Kretki do ortopedy.




Jeszcze cię Kretusiu postawimy na łapy.
OdpowiedzUsuńwzruszyłaś mnie tym zdaniem :*
Nogi ma całkiem zdrowe, rąk nie ma, zatem na łapy ma stanąć.
Usuń:-*
Mnie też... będzie stała bez zbędnego bólu :)
UsuńBardzo się cieszę, że już wiadomo, o co w tych wszystkich bólach chodzi. Trzymam kciuki za powodzenie terapii.
OdpowiedzUsuńGackowa normalnie kocham Cię :)))
OdpowiedzUsuńTeż Cię kocham Rozelko :-)
UsuńDołączam. To o łapach jest cudne.
UsuńŻyczę powodzenia w tej rehabilitacji i zdrowia dla Kretki.
OdpowiedzUsuńale jej dobrze :) też bym się nie ruszała z miejsca jakby miało i ciepło i wygodnie i bezboleśnie,zdrowszych łapek dla Kretka :)
OdpowiedzUsuńCudownie - martwiłam sie o Kretkę, a teraz jest nadzieja, że będzie lepiej. Trzymam kciuki :-)
OdpowiedzUsuńdrowia życzę. I długich spacerów na zdrowych łapach!
OdpowiedzUsuńZaczynam organizować wózek po jakichś dzieciach, a jutro w lumpeksie zapoluję na neopren. Futerały do laptopów z niego się robi, starczy taki futerał na dwie łapy.
Usuńtrzymam kciuki za powodzenie terapi poskrobaj ja za uszami i Muszkę równiez od nas
OdpowiedzUsuńnie wiem dlaczegho ale nie widać mojego komentarza więc jeszcze raz poskrobaj psiaki za uchem od nas i trzymam kciukasy za powodzenie terapi
OdpowiedzUsuńPokazał się, pokazał, czasami ten blog ma czkawkę i z opóźnieniem zapisuje komentarze. Psiaki skrobię cały czas, Kretka dziś kuśtyka, ale powinno być powolutku lepiej.
UsuńKretusiu, trzymamy wszyscy za twoje łapki nasze kciuki!
OdpowiedzUsuń