Lek na migrenę, który na ulotce straszył naprawdę poważnymi objawami ubocznymi oprócz lekkiego kręcenia się w głowie i natychmiastowego zniesienia mdłości dał mi niespotykanie dobry humor, tolerancję na wybryki bliźnich, no po prostu I've got high. Czyli po ludzku mówiąc chodzę na pogodnym, leciutkim rauszu. Pani neurolog powiedziała, że są doniesienia o takich skutkach, ale że ona się z tym jeszcze nie spotkała. I dała mi tego furę na następne dwa miesiące. Przede mną dwa miesiące mentalnego raju! Stanu legalnego haju! Myśli wybiegły z codziennego kołowrotka i ruszyłam na podbój własnych szuflad i schowków.
Planowałam od jakiegoś czasu zrobić sobie sukienkę oversize, bez pasowanej talii. Dużą u góry, coraz węższą do kolan, z wąskimi rękawami. Taką, co schowa wszystko do schowania i nie zasłoni tego, co jeszcze należy pokazywać. Z lumpeksu przyniosłam sześć pięknych dziewiczych motków nieprodukowanej już Karismy od Dropsa, to taki tweed z jagnięcej wełny i angorki. Śliczny, ale na kieckę za mało. I w trochę nie moim kolorze wypełzłej wsypy. Przeszukałam zatem schowki i pudła i najpierw planowałam ten tweed z szarą alpaką polączyć, ale Alicja tylko się skrzywiła. No i na końcu szuflady w zapomnianym worku znalazłam wełnę własnego farbowania, która solo w wyrobie wyglądała doprawdy paskudnie. A z tą Karismą wyraźnie jest jej do twarzy. Zatem bez zbędnego kombinowania zrobiłam próbkę, uprałam, rozliczyłam i w kwadrans miałam wzór sukienki z ilością oczek do nabrania, dodania, zamknięcia, zgubienia gdzie trzeba i z rozliczonymi rzędami. Do robienia od góry w dół, bo jednak kiedy skończy się jaka wełna nie wiadomo. Pikuś.
Nabrałam prowizorycznie oczka na wysokości pachy z tyłu i zaczęłam robić w kierunku szyi do góry. Tu wyrobiłam dekolt i pojechałam wzorem pasków symetrycznie w dół. Aby tę mieszankę wełen trochę podkręcić gdzieniegdzie dodałam po pasku wełny z lureksem - oczywiście też lumpeksianka, choć w Bocianie też taką mają. Nie miałam żadnych oporów przed rwaniem włóczki jak zaczynałam inny kolor. Potraktowałam ją jak mulinę w hafcie, kreatywnie.
Która strona ma być prawa a która lewa?
Decyzja podjęta, na prawej stronie tweed jest robiony ściegiem pończoszniczym, a kolor lewymi oczkami.
Praca w takiej kolejności pozwoliła na robotę bez użycia tymczasowych żyłek, odkładania oczek i bawienia się z dzianiną, z której z każdej strony coś wisi i przeszkadza i grozi spadnięciem.
Nie będzie tu ani jednego szwu. Jak starczy wełen to do prosto wykończonego dekoltu dorobię sobie ekstra ogromny golfo - kaptur, chowany w dekolt .
Kubuś, który chyba zmieni płeć dostał na gwiazdkę furę butów, bieliznę i okulary. Akcesoria od polskiej lalki We Girls pasują do niego doskonale. Muszę mu tożsamość wymyślić. I obszyć go, ale to po sukience.
Bardzo lubię lalki z krótkimi włosami, a ponieważ dziewczynki i producenci ich nie lubią, nie jest łatwo taką dopaść. Kubuś wygląda jak moja córeczka kiedy była mała, nie ma tylko perkatego noska i niebieskich oczu.
Mam nadzieję, że pokażesz gotową sukienkę? To, co prezentujesz zapowiada się niezwykle interesująco. BBM
OdpowiedzUsuńPodzielisz się? Tym czymś od haju??
OdpowiedzUsuńBo migreny nie chcę :P
To bardzo rzadkie działanie ubocznę. Częstsze są zapalenia uszu, żółtaczka, wyłysienie i ataki na bliźnich, oraz niekontrolowane wyrzuty kończyn. Idź do neurologa, może Ci przepisze taki cymes.
UsuńOooo nie, to ja dziękuję uprzejmie. Ale bardzo się cieszę, że Tobie robi dobrze. Miewam migreny raz do roku, takiej jak Twoja nie umiem nawet myślami ogarnąć. Paskudztwo upiorne.
UsuńWolności od tej zarazy Ci życzę :)
Moja ostatnia przeszła po ok 28 -29 godz. Jaki świat piękny się zrobił!!!!
OdpowiedzUsuńSukienka jest bardzo, bardzo - mile kolory pasują!
A Kubuś - osobiście bym go jako chłopca widziała, ale będzie jak będzie :)
No właśnie, będzie jak będzie. Co do sukienki to jestem strasznie dumna ze sposobu jakim ją robię, od góry, a bez tego całego szpeju, zapasowych drutów, agrafki dziewiarskiej itd.
UsuńAgata, czemu u Ciebie nie ma subskrybcji komentarzy?
OdpowiedzUsuńNie wiem :P. Co to jest i do czego? I jak to włączyć?
UsuńJuż się pojawiła. To bardzo pomocna rzecz przy dyskusji w komentarzach. nie trzeba bloga otwierać, szukać wpisu, przewijać by znaleźć ciąg dalszy. Bez tej pomocy zanika kontakt, bo się nie wie czy ktoś odpowiedział, czy nie. Widać blogger miał mały problem z tym u Ciebie, czasem przy kombinacji z szablonem się może zepsuć. Ale już jest.
UsuńKubuś cudny, jak mój Kacperek (wnuczek). Też ma b. jasne włosy i brązowe oczy. Bardzo jestem ciekawa sukienki. Brzuszek schowasz, zgrabne nogi pokażesz, będzie świetnie!
OdpowiedzUsuńMasz pomysły! - ta sukienka to poważne wezwanie (jak dla mnie). Ufm zazdroszczę wszystkim takiego talentu. Ja muszę mieć gotowy schemat i najlepiej jeszcze rozliczenie co i jak. A i tak na sukienkę pewnie bym sie nie pisała. Powodzenie. Izabela
OdpowiedzUsuńZ przerażeniem przeczytałam opis skutków ubocznych tego specyfiku. Szczęście, że Tobie pomaga.Wiem, co to kilkudniowe ataki migreny. Na szczęście takie ciężkie ataki są już poza mną. Obecnie wystarczy, że łykam codziennie betabloker i on mi załatwia sprawę migreny. Jak łeb trzaska migrenowo, to wystarczy pyralgina.
OdpowiedzUsuńCo do Kubusia, to ja protestuję przeciwko naturalizacji tego ślicznego chłopczyka. Przecież masz możliwości , by go ładnie ubrać , jakieś kamizelki na drutach, koszule szyte, spodnie itp. Na co komu jakaś kolejna dziewucha ??? Gacek TY dokup sobie lalkę gotowe dziewczyńsko i działaj, a Kubusia zostaw jak jest.
Chyba powinnam się pozbyć Dynamitek i części Integritek, ale nie wiem jak. Na Allegro sprzedawać nie umiem, u nas też jakoś marnie z handlem.
Usuńwitam, zdradź proszę nazwę leku do walki z migreną. Mnie już lekarze przepisywali takie trucizny, że gdyby część tylko skutków ubocznych u mnie sie pojawiła już nie byłoby mnie wśród żywych. Na ostatni lek po roku już się uodporniłam więc poszukiwania rozpoczęły się od nowa. Proszę, jeżeli nie tu to na tanczaca_w_deszczu@gazeta.pl
OdpowiedzUsuńGabapentin Teva
Usuńdziękuję - tańcząca
OdpowiedzUsuńśliczna dziewczynka z tego Jakubka!
OdpowiedzUsuńTo prawda, tylko mu dać sukienusię i się dzidzia robi prześliczna.
Usuń