sobota, 16 lipca 2016

Amatorka i zawodowiec

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Jestem fotograficzną amatorką. To prawda że od dawna, ale amatorką, samoukiem i nikim więcej. Robię Panu Mężowi zdjęcia. O takie:






Ponieważ Pan Mąż robi jakąś legitymację musiał mieć oficjalne, legitymacyjne zdjęcie cyfrowe. Poszedł do zawodowca. Pani Renata Krakowska, fotograf z zakładu zrobiła mu takie coś:

Jak nie musicie to do niej nie chodźcie.

14 komentarzy:

  1. Czy to na pewno ta sama osoba? Ech, uśmiałam się, ale sytuacja chyba jednak nie do śmiechu...
    Z amatorskim pozdrowieniem dla uzdolnionej amatorki
    łodzianka

    OdpowiedzUsuń
  2. dowodowo-paszportowe są teraz straszne. wszystkie bez wyjątku, trzeba wyjątkowego szczęścia, żeby nie wyglądać strasznie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Obecne zdjęcia do dokumentów mogą wystraszyć najodporniejszego; i to niezależnie od fotografa.

    OdpowiedzUsuń
  4. na tych zdjęciach nie można się uśmiechać niestety - ale...fryzurę ma fatalną, może trzeba było fryzjera odwiedzić, ma dłuższe włosy z przodu, przez co inaczej wygląda niż na twoich zdjęciach, no i omotana szyja wygląda lepiej niż rozpięta koszula i koraliki u starszego pana

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem jedno: O Jezu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja parę lat temu odebrawszy (i obejrzawszy) zdjęcia zrezygnowałam z wyrobienia paszportu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie się podoba.
    Poza tym małż wygląda na fajnego faceta. A takiemu na każdym zdjęciu jakoś się upiecze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba kwestia fryzury, ma za dlugie nieuczesane wlosy, na twoich zdjeciach były krótsze. Zapiąć kosxlzulę, zdjąć straszne koraliki i będzie oki. Wina modela, nie pani Renaty, zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy są tuż po fryzjerze, ale fakt że fryzjer je inaczej uczesał i to szczotką a nie paluchami. Skoro Pan Mąż nosi uporczywie te koraliki to tak ma być. Ja też mu zrobiłam niejedno zdjęcie z koralikami (bez koralików się nie da, on ma je zawsze ze sobą) i był na nich śliczny jak zwykle.

      Usuń
    2. Co by kto nie powiedział jesteś świetna fotografką. Twoje niby nie profesjonalne zdjęcia przerastają zawodowca. Brawo. Tak trzymać. Powodzenia.
      A jednak chyba trzymaj sie tego co umiesz i wychodzi Ci najlepiej. Ja się "rozdrobniłam" i korzyści z tego marne. Mnóstwo pozaczynanych i niepokończonych projektów. Powodzenia. Dobrego zdrówka życzę. wrzosiec

      Usuń
  9. Ojej, wygląda jak Pana Męża papcio, pozdrawiam Hanna

    OdpowiedzUsuń
  10. A może sekret tkwi w tym, że model kocha swoją Panią fotograf- amatorkę i bez pozowania ma błysk w oku i łagodne światło w twarzy, a w takim zakładzie to ktoś obcy mówi: "tu patrzymy, nie tam - tu !" i model chce zwiać, gdzie pieprz rośnie i powstrzymuje się, żeby nie dogadać...
    Pasuje?
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. no nie poznałam...trochę jak ten Fritz co trzymał dzieci w piwnicy. Wygląda na nim na lekko nie zrównoważonego:-/
    Misia

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.