środa, 13 lipca 2016

No więc ich odratowali.

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Zdanie, które jest tytułem posta Pan Mąż usłyszał w dzieciństwie od swojej babci. Byli na plaży w Jelitkowie, on się bawił w piasku a za parawanem dorośli rozmawiali o swoich dorosłych sprawach. Babcia opowiadała wakacyjnym znajomym treść niedawno przeczytanej książki. Znacząco zniżyła głos, co spowodowało, że wnuczek natychmiast zaczął podsłuchiwać i scenicznym szeptem oświadczyła. "To było o homoseksualistach. No więc ich odratowali". Nie wnikam jakież to mądre dzieło przeczytała babka Olasek, grunt ze mamy cudowne powiedzonko na różne niby nie do naprawy przedmioty i sytuacje.
Mój szary, Mysi Piórkowy miał taki dekolt:



Dekolt do pasa, spadajacy z ramienia, fuj. Miał  Mysi również nierówne rękawy. Koleżanki na Szarotkach przetłumaczyły mi, że to nie jest powód do wyrzucenia go w diabły. Szydełkiem obleciałam dekolt oczkami ścisłymi, rękaw jakoś dało się nadpruć, ale było ciężko, i dorobiłam te 12 brakujących rzędów.
12 rzędów to jest całkiem sporo. To jest tyle, ile nadrobiłam rzędami skróconymi wokół dekoltu, żeby z tyłu był wyżej niż z przodu. To akurat wyszło doskonale. I odratowali Mysiego.





I tym sposobem poznałam tajemnicę kształtowania dekoltu w raglanie od góry do dowolnego kształtu. I bardzo dobrze, to się przyda.

11 komentarzy:

  1. I dobrze ze nie podałaś się. Rękaw moze niepotrzebnie prałas, trzeba było na elastycznym zamknięciu nabrać te zamknięte oczka i poleciec w dół, chyba nie byłoby różnicy widac. Ale mleko sie wylało, nie ma co.
    Podoba mi sie kolor Mysi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym to uprała to jedynie ostre cięcie nożyczkami by pozostawało.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Takie miny osiąga się robiąc sobie autoportret i-Phonem. Bez makijażu.

      Usuń
  3. No faktycznie, ten dekolt byl takim tylko do spokojnie stania w tym sweterku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to dobrze, że udało Ci się uratować Twój piórkowy szary sweterek :-)
    Dekolt wygląda teraz doskonale :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie,że się udało, ale podziel się, proszę, tą dla mnie (pewnie nie tylko dla mnie)tajemną wiedzą tak łopatologicznie, jak to potrafisz, jak to jest z tym dekoltem formowanym rzędami skróconymi, żeby z tyłu było wyżej, a z przodu głębiej. Na razie to mi tylko tak wychodzi,że jak z przodu dekolt, to z tyłu prawie widać łopatki. Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę nad materiałem ilustracyjnym, wykonanie jest banalnie proste i dość intuicyjne, ale trzeba wiedzieć o co chodzi.

      Usuń
  6. Niezmiennie podziwiam Cię za styl i dobry gust w dzierganiu. No i oczywiście, za nieprzeciętną wiedzę i talent w tym temacie. Również i ten sweterek jest piękny. Pierwsze zdjęcie z pogłębionym dekoltem jest super, bo uśmiechasz się na nim. Na tym drugim, to już focha jakiegoś trzasnełaś . Lubię Twój uśmiech i proszę mi go nie żałować na fotkach .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Mąż robi zwykle paskudne zdjęcia. To i tak jedno z lepszych.

      Usuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.