poniedziałek, 4 lipca 2016

Skarpetkowy szał

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Jest lato, ale zima nadejdzie, a z nią sezon na prezenty. Na wszelki wypadek, aby nikt mi nie skuczał kolejny raz, ze prosił, a ja nie zrobiłam, dziergam i wkładam do szuflady kolejne pary skarpet.
Teraz nie wydają się atrakcyjne ale w mikołajki zyskają na uroku.

Akurat te Alicja dostała od razu po zrobieniu. Wzór to Storyteller Socks, dodatek do wzoru Szeherezada - to był pierwszy ażur na jaki się poważyłam. W końcu wykonałam i skarpetki. I to z jakiej wełny! Ze skarpetkówki od Hedgehog Yarns. Motek mnie zachwycił wizualnie, bo naturalnie w sieci kupiłam, ale gotowe skarpetki zupełnie do mnie nie pasują i dostały się Alicji, która nawet nie pisnęła że są za duże i mają kwadratowe palce. Palce są kwadratowe, bo coś straciłam wyczucie jak długo robić stopę na długość od góry i gdybym je zrobiła jak trzeba to skarpetki były by ogromne. No i nauczyłam się w końcu niewidzialnego zaszywania czubków, nie muszę robić długiego cycka na palcu.

Ten ażurek to sobie w kajeciku zapiszę, już wykorzystałam go w innym wyrobie, o którym za chwilę.


Niektórzy lubią kolorowo a inni wojskowo. Dla takiego właśnie osobnika powstały zwyklaki w paski:


Pan Mąż aż się oblizuje na myśl o czerwonych skarpetkach. Voila:


A z kolei pewnej miłej Pani jestem winna przysługę, a właściwie wymianę w barterze. Oto barter:


Znalazłam przy okazji zastosowanie dla zwykłego, niewielkiego zeszytu w kratkę, które rozdawane są na różnych konferencjach nie wiem po co. Pan Mąż mi przynosi i się mnożą na półce.W zależności od rozmiaru skarpetek na drucie jest 14 - do maksymalnie 17 oczek. I ja sobie te oczka rysuję na kartce w kratkę, projektuję na nich mały wzorek, a później wyrywam kartkę i przypinam ją agrafką do robótki. Nie gubi się.

Jeżeli wełna na skarpetki farbowana jest z raportem, to zdecydowanie lepiej zaczynać robotę od dołu. Bez trudu można wtedy uzyskać dwie jednakowe skarpety. Długość cholewki może być większa lub mniejsza, tu nie ma jakiegoś strasznego przymusu. To długość stopy musi do człowieka pasować koniecznie i nie ma to tamto. Do wykonania takich skarpet trzeba umieć trzy rzeczy: robić w kółko rurę z prawych oczek, robić rzędy skrócone, bo zarówno palce jak i pięta są tak zrobione, oraz umieć zakończyć elastycznie brzeg. Brzeg zakończony zwyczajnie nie wpuści stopy do skarpetki.

Piórkowe sweterki robią się popularne. W zapomnianym kącie lezało zapomniane pudło a w nim 6 motków Kid Silka od Dropsa. Szarych motków. Na drutach 4.5 robi się raglanem od góry to:


Dorobię chyba do niego różowo - perłowy, ażurowy komin z koralikami i da się nosić. Na rękawie ma motyw ażurowy ze skarpetki Alicji.
W końcu wiem jak zrobić w tej technice podkrój szyi bardziej wycięty z przodu niż z tyłu. Dla pleców przygiętych ku ziemi i dla ludzi patrzących wciąż pod nogi (bo inaczej się przewracają) jest to ważny element swetra i nie wolno go lekceważyć. Następny piórkowy będzie z tęczowego Fantastico. Niby to Fantastico od Mondiala jest ale Mondial nic o tej włóczce nie wie a na Ravelry występuje to jedynie jako kupione w e-dziewiarce. ???
Pewnie nim skończę piórkowego to znów jakieś skarpety powstaną.

12 komentarzy:

  1. Fajne skarpetki :-) Ten podkrój szyi w piórkowym raglanie to robisz również rzędami skróconymi (dodatkowe rzędy na plecach) ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Na plecach, na rękawach i jeszcze na przodach. Potrzebuję sporego podkroju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, będę kombinować ze swoim następnym.

      Usuń
  3. Ooo, wojskowe skarpety bym :-D oraz szaraczka takoż, gdyż uwielbiam szare!
    *uściski*
    Pi.eS. Filcowanki robiłaś? Kalina się pochwaliła, fajoskie są!

    OdpowiedzUsuń
  4. Basia pisze:
    Kazdy pomysl sie przyda :) Karteczka z wzorem przypieta do robotki - swietny pomysl. Ja klade wzor na stol i zaznaczam robiony rzad karteczka samoprzylepna. Tez sie sprawdza, tylko te kartki sa A4, a karteczka z notesika to jest to! Dziekuje :)

    Musze byc jako anonimowy - nie umiem sie zalogowac z konta gogla, musi tak byc :)

    Tez bym chciala tyle skarpetek produkowac, niestety brak czasu... zazdroszcze...

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze pokombinowac z tymi rzedami skróconymi. Przydaloby sie. Pomimo, ze ostatni raglan, mimo, ze taki sam z przodu jak i z tylu, nie jest za obfity na przodzie.
    Skarpetki cudne!

    OdpowiedzUsuń
  6. skarpetki pierwsza klasa jak zwykle powiedz mi co to za zawieszki przy skarpetkach gdzie nabyłaś i jak one są wielkie ? a piórkowy też mi chodzi po głowie tylko musze przepatrzyć moherki

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. To są charmsy do biżuterii w sklepie internetowym kupione, biorę najmniejsze, około 1 cm wielkości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super takie skarpetki, ja niestety nie potrafię

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.