Święta były tak spokojne, że mogłam się wziąć za dawno rozważaną robótkę, czyli naukę fair island.
Miała niby być dla mnie, ale się okazało, że trzyletniemu bratankowi jakoś łebek urósł ostatnio i nie ma czapki, a zima jest chwilami bardzo zimowa. Zatem wyrób prototypowy dostanie bratanek. Centymetr twierdzi, że czapka będzie na bratanka dobra.
Moje pierwsze wrażenia z działalności tą techniką: pozorna długość nabranych oczek nie ma się nijak do rozmiaru wyrobu, dzianina jest o połowę gęściejsza niż mówi banderolka (tu miało być 22,5 oczka na 10 centymetrów, a jest 30).
Robienie próbki jest niezbędne, co niestety jest bolesne. Włoczka z próbki jest nie do odzyskania, bo trzeba robić tę próbkę jedynie na prawej stronie: Po każdym rzędzie uciąć nitkę i zaczynać znów od prawego brzegu. Albo na pięciu drutach w kółko.
Zasdady Alice Starmore działają i przez całą czapkę ani razu nie poplątałam nitek.
Widoczne na pierwszym zdjęciu paski kartonu to próbnik czerni bieli i szarości. Przy kolorowych zdjęciach powinno się tego właściwie używać zawsze, jeśli chcemy pokazać prawdziwe kolory fotografowanej rzeczy. Potem w programie edycyjnym używamy tych pól do próbkowania. A potem się ten kawałek zdjęcia obcina, co widać na zdjęciu drugim, bo tam już pasiastego kartonu nie ma!
A propos...
OdpowiedzUsuń"Włoczka z próbki jest nie do odzyskania, bo trzeba robić tę próbkę jedynie na prawej stronie"
To nie do końca prawda - zajrzyj tu:
http://techknitting.blogspot.com/2011/02/circular-swatches-knit-flat-back-and.html
Pozdrawiam
Weronika
Bardzo Ci dziękuję i skorzystam! Bez próbki tą techniką można robić przypadkowe walce i nic więcej.
UsuńJa już od roku zabieram się za FairIsle (ta technika poprawnie nazywa się FairIsle, Isle a nie Island bo to w Szkockim dialekcie jest) ale coś się nie mogę zabrać, a Ty tu szast prast i proszę jakie efekty. Czuję się mocno zachęcona.
OdpowiedzUsuńJeśli mogę poprosić, czy mogłabyś napisać coś więcej na temat tych próbników kolorów i jak dokładnie powinno się używać tego już w programie? Wiem, że wiele dziewczyn ma problem z wiernym odwzorowaniem kolorów i na pewno wielu by to pomogło. Jeśli oczywiście masz czas i Ci się chce ma się rozumieć. :)))
Ja pracuję z Photoshopem. Zatem po wgraniu zdjęcia naciskam command + M i pojawia się okno tzw Curves, czyli krzywych. Ma takie trzy kroplomierze, czarny, biały i szary. Klikasz na kroplomierz a potem na odpowiednie pole. I się robi. Naturalnie ekspozycję też trzeba ustawić w oknie ekspozycja.
UsuńBardziej zaawansowani ustawiają parametry dla poszczególnych kroplomierzy, o bodaj trzy punkty poniżej skrajnych wartości dla czerni i bieli w każdym z trzech kolorów RGB.
Polecam Książkę Scotta Kelby Fotografia cyfrowa edycja zdjęć. Jest najłatwiejsza w odbiorze i najbardziej użyteczna. Ta kartka z próbnikiem to okładka tej książki.
Tak to jest znać język troszkę. FairIsle, fairIsle, fairIsle, może zapamiętam ;-)
UsuńJestem jak Ringo Starr, umiem trochę czytać, ale nie umiem pisać...
Ja to się mogę z Angielskim mądrzyć ale z Niemieckiego to być mnie do kąta zagoniła :)
UsuńDzięki za info. Ja nie mam PhotShopa, oryginalny jest dla mnie za drogi ale trochę się ostatnio naumiałam Elements, tylko muszę poczekać na jakiś przypływ gotówki i sobie kupię pełną wersję i wtedy będę czarować.
W Elements ta funkcja jest na bank. To podstawa.
UsuńPoszukaj w menu Images pod Adjustments
UsuńCudowne kolory.
OdpowiedzUsuńależ bajecznie wyszło, niby forma prosta ale kolory są wystarczającą ozdobą w tej czapce. Ech żeby człek jeszcze inny "język" niż tylko polski posiadał :-)
OdpowiedzUsuńSuper czapa! Ja tam nie robię próbek tylko działam "na czuja". Potem efekty bywają różne, ale co tam. "Przecież nie o to chodzi, żeby złapać króliczka, ale by gonić go" - tak sobie śpiewam i czasem próóóję, a co :) Pozdrawiam przednoworocznie i poświątecznie.
OdpowiedzUsuńPruję, wiem ale óóó ładniej wygląda niż uuu ;-)
UsuńPewnie, że ładniej :-)))
UsuńElu, trzeba mieć stado ludzi w domu do takiego robienia na czuja. U mnie nie ma zmiłuj, córcia za nic nie włoży czegoś robionego na kogo innego z powodów estetycznych a nie tylko rozmiarowych. Każdy lubi inne kolorki, inne wzory, nawet skarpetki muszą być konkretnie na wymiar robione. Tylko bratanek jeszcze nie wybrzydza. I dobra bratowa, ale fakt, ze dość wypasione kąski jej się trafiły.
UsuńBardzo ciekawy efekt. Czapka jest jedyna i w swoim rodzaju.
OdpowiedzUsuńRobótka wydaje się strasznie skomplikowana.
OdpowiedzUsuńAle czapka jest przecudna! Równiutki wzorek i wesołe kolory na odstraszenie mrozów :-)
Czapka wyszła genialnie i na maluchu będzie wyglądać zjawiskowo!
OdpowiedzUsuńbardzo ładnie wyszło i kolorki fajnie sie ukladaja!
OdpowiedzUsuńNie lubię robić próóóóóbek ;-P i jeśli tylko się da, to robię swoje wyroby metodami od góry, sprawdzając w trakcie, czy już dobre, czy jeszcze nie :P No chyba, że trzeba wyliczyć powtórzenia wzoru ://///
Liczenie jest mozolne i trzeba sobie arytmetykę przypominać i próg dziesiątkowy przekraczać. Dzielić i mnożyć. A fuj!
UsuńAle czasem się przydaje, niestety.
Szczęśliwego Nowego Roku. M
OdpowiedzUsuń