wtorek, 1 stycznia 2013

Talia, której nie było

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Kobieta talię powinna mieć. Ja mam tylko miejsce po talii, nie widziałyśmy się od dziesięciu lat najmarniej.
Bielizna obciskająca owszem, sprawia, że ubranie lepiej leży, ale cudownym sposobem talii kobiecie nie przywraca. Robi to, o czym od setek lat wiadomo gorset.
Prawdziwy, twardy gorset z fiszbinami, który ściska w talii, ale daje ciału miejsce tam, gdzie powinno być ciała całkiem sporo.
Zatem sobie go sprawiłam. Gorset jest tańszy niż plastyka brzucha i ma działanie odwracalne. Nałożyłam,  nie powiem, z biedą, bo to nie jest takie proste, i zamarłam. 
Rodzinę też zatkało.






Talia wróciła! Na miejsce, tam gdzie się niegdyś znajdowała. Na okoliczność taką, jak sylwestrowa hulanka rozwiązanie jest genialne. Można w tym oddychać i jeść, acz jeść niewiele.
Z oczywistych powodów powinien się taki gorset znajdować bliżej ciała niż pozostała bielizna -  trudno się w toalecie z tego rozbierać. Konstrukcja nie opada, nie przesuwa się na ciele i nie okazuje więcej niż widać na zdjęciach. Ręce dadzą się podnieść do góry bez skandalu. Nie próbowałam w tym stroju stawać na głowie. i nie zalecam, ale na szybkie przywrócenie talii jest to rozwiązanie absolutnie bezkonkurencyjne.
A po hulankach rozwiązuje się kokardkę na plecach i... znów wszystkie krągłości i wypukłości są tam, gdzie powinny być.
Taką śmiałość w kuglowaniu wizerunkiem dał mi chyba anielski kostium. Strasznie fajna jest zabawa w przebieranki. 



Kolczyki w kształcie żuków nazywają się oczywiście Lennon i McCartney :-)

28 komentarzy:

  1. No... jesteś BOSKA!!!
    Pozdrawiam
    Maria

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW ! że tak powiem wymownie )))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamarłam z wrażenia. Oczywiście pozytywnie. Gdzie kupiłaś takie cudo?

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie wyglądasz! :)
    Ja swoje krągłości usiłuję ucywilizować gumowanym bawełnianym pasem. Też trochę działa a przy okazji dobre na kręgosłup. ;)BBM

    OdpowiedzUsuń
  5. o, Kochana! normalnie burleska! :-) szałowo wyglądasz!
    no i szczęśliwej trzynastkidla całej Familii!
    :-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Zamarłam!
    Normalnie wirujący seks!!!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  7. i oddychać czym masz ... :P sex bomba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero w tym widać, że ja naprawdę mam czym oddychać. Bez gorsetu mam 85 DD. Tylko brzuch to jakoś maskuje :-)))

      Usuń
  8. No, no! Bosko i seksownie! - o ile można łączyć ze sobą te dwa określenia ;-) I wszystkiego dobrego w Nowym Roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję serdecznie za te entuzjastyczne recenzje.
    Kto zainteresowany, niech zwiedzi www.restyle.pl lub www.gorsety.pl lub www.corsets.uk
    Można w tym siedzieć na krześle, z przepastnym fotelem jest gorzej. Samopoczucie - bezcenne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od roku - od tego wpisu się namyślałam- aż się namyśliłam. I jest w drodze. Bardzo ciekawa jestem. Choć na oku żadnej imprezki żeby się pokazać :(((

      Usuń
    2. Dobrej zabawy z gorsetem życzę :-)

      Usuń
  10. Cudny kapelusik :)
    A gorset śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gorset świetny, kapelutek takoż, ale najpiękniejszy jest Twój uśmiech na twarzy :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Agatko, cudownie wyglądasz! A chłop nie zadarł go czasem z Ciebie w trakcie Sylwka?:) Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłop zatupał jak tylko zobaczył. Przed zabawą były podjęte działania zapobiegające zdzieraniu;-)

      Usuń
  13. Super! Zaraz biegne na podane strony, bo tez jakos talii znalezc nie moge ostatnio:)
    Pozdrawiam noworocznie i zapraszam do siebie, poczatkujacej blogerki:
    http://umarianny.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Oszkurna, szczęka mi opadła...
    Bardzo seksownie to wygląda, nie powiem, nie tylko talia, ale i to POPIERSIE!!! I śliczna gładka skóra :)
    A Ty na pewno masz mieć 85DD a nie jakieś figlarne brytyjskie 75G? Jesteś o tym na 150% przekonana?
    Tak, czy inaczej - wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Panzerna, nie żartuj, widziałaś mnie przecie. Mam 85 DD. 75 miałam dwadzieścia lat temu :-P.
    Popiersie i bez gorsetu jest ozdobne. Dlatego na inne okoliczności sprawię sobie jeszcze underbust, żeby się talią chełpić w sukniach bardziej aktualnych.
    Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  16. Agatko - kwintesencja kobiecości i wdzięku!!!! Przepięknie!!!

    I nie ma to jak na paru dekach gorset leży, Ty sobie wyobraź Misię w czymś takim, trzeba mieć co włożyć w gorset by wyglądać zjawiskowo.
    O rany, aż mi się chce pokojówkę, by mnie wciskała w takie samo co dnia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój "Szanowny" mawia: "kochanego ciała nigdy za dużo" Kiedyś byłam jak ta deska, teraz okrąglutka i wszyscy mnie chwalą. I tak ma być. A wyglądasz rewelacyjnie.
    Wiesz lubię Twoje poczucie humoru. Mnie niestety w awaryjnych sytuacjach bardzo tego brakuje. - Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie ten humor,
      to by człowiek umor :-)

      Usuń
  18. Pieknie wygladasz w gorsecie, ale i bez niego tez jestes pokazywalna! Aktualnie mam twój blog na tapecie- pozdrawiam wiec i lece dalej czytac!

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.