Zmieniłam pracownię plastyczną, udało mi się wkręcić do pracowni plastycznej przy Domu Kultury Stokłosy. Kosztowało mnie to czatowanie przez połowę sierpnia i sprawdzanie, kiedy otworzy się lista zapisów na kolejny rok. I się udało, co czwartek pomykam z koleżanką na bardzo dobrze prowadzone zajęcia.
Nie dość, że maluję, to jeszcze z koleżanką.
Najpierw były dynie. Leżały sobie na szarym płótnie w towarzystwie ocynkowanego dzbanka, drewnianej palety i szarego kamyka. Pozornie to mało barwny zestaw (poza dyniami).
Najpierw je potraktowałam ołówkiem,
Potem pastelami, a w końcu i akwarelą, akwarela nie została ukończona i do prezentacji się nie nadaje. Pewnie umyję papier wodą i szczotką i do czegoś się jeszcze przyda.
A dziś były warsztaty z żywym modelem. Z modelką konkretnie. Bardzo mi się podobało, bo trzeba było patrzeć i widzieć. Jestem zadowolona, bo modelka siedzi, a nie lewituje. Drugi szkic był robiony dość pośpiesznie i nie jest skończony, ale modelka na nim dalej siedzi.
I jeszcze dwie czapeczki: moja z Malabrigo Lace a Misi z Fabel od Dropsa. Proste nadzwyczaj i bardzo wygodne.
Jak widać dalej nie umiem wstawić guzika z Ravelry, choć już wiem, gdzie go szukać.






Ładne te Twoje rysunki :-)
OdpowiedzUsuńA tu zaglądałaś? O malowaniu akwarelami: http://thealisonshow.com/category/watercolor
OdpowiedzUsuńW różne miejsca zaglądałam i mam pomoce naukowe. Z akwarelą jest ten kłopot, że eksperymentuje się przy nauce, a jak ma obrazek wyglądać trzeba wiedzieć od początku. Czasem trzeba działać bardzo szybko, czasem czekać aż coś wyschnie. To wymaga cholernej dyscypliny, a z tym to u mnie słabo.
UsuńPowiem,że z Gackowej zdolna bestia.Nie to co ja-żebym nie wiem jakiego zwierza rysowała i tak mi wyjdzie coś pomiędzy psem a małym koniem.Pozdrawiam.Teresa.
OdpowiedzUsuńCzego byś nie rysowała, zawsze jest tak samo: patrzysz, podążasz za liniami i rysujesz. Przedmiot nie ma tu nic do rzeczy. Tylko potem jest na papierze utrwalony. Mnie cieszy, że utrwalone przedmioty wydają się już powoli mieć kształt, wagę, masę. Z biegiem czasu zrobią się podobniejsze do siebie.
UsuńA ja z innej beczki, madra kobieto, co mam zrobic, aby mozna bylo komentowac moje wpisy na blogspocie? Wszystko mam ustawione jak nalezy, czyli komentarze osadzone w watku, nie moderowane, a mimo tego, nie ma mozliwosci komentowania :(
OdpowiedzUsuńI nie ma odpowiedzi na pytanie w supporcie, co zrobic.
Nie wiem, już lecę do Ciebie sprawdzić.
UsuńNa Życia Na Dolnej Saksonii... komentuję bez problemu, tam nie ma możliwości odpowiadania na każdy komentarz osobno, tylko jak leci, lista się robi coraz dłuższa.
UsuńBlogi czasem fikają.
Nie, na bloxie bezproblemowo, ale na blogspocie, nie ma mozliwosci komentowania przez czytajacych. Bedzie wiec bez komentarza ;)
Usuńwww.welniscie.blogspot.de
Niezmiennie podziwiam Twoje prace plastyczne! BBM
OdpowiedzUsuńDziękuję, :-)
UsuńWejdź w projekt i w ustawienia i zobacz, czy jest zaznaczone, kto moze komentować. Bo jak tam jest Nikt, to się nie da.
UsuńTak, fajka przy kazdy moze, a nawet anonimowo. Dlatego nie rozumiem, o co chodzi. Trudno, bedzie bez.
OdpowiedzUsuńEj, nie poddawaj się, to fajny blog i szkoda się nie móc zachwycić. Przeleć wszystkie ustawienia, czy gdzieś czegoś nie brak. Ja miałam łatwo, mnie koleżanka te klocki poustawiała, mądrzejsza ode mnie w tym blogu.
UsuńPrzejrzalam wszystko pare razy, wszystko jest jak powinno byc, funkcji nima i kuniec. I przyjdzie go chyba skasowac. A szkoda, przez sam boczny pasek i powiadomienia :(
OdpowiedzUsuńNo to załóż nowy, zanim tamten skasujesz i nim załadujesz listy sprawdź na jakimś próbnym poście, czy wszystko działa, a potem wklejaj listy dopiero.
UsuńJakiś Ci się felerny egzemplarz trafił. Może jeszcze na próbę zmień tapetę, układ?