Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy
Jak jest za oknem - każdy widzi i nie będę tu pokazywać, jakie kombinacje kolorystyczne Pani Jesień nam przyniosła.
Na zajęciach plastycznych zajmowaliśmy się owocami. Doświadczenie ze śliwkami dla Fafki z zeszłego roku okazało się pomocne. Miała to być kompozycja otwarta, czyli coś jak wzór na tkaninę. Bez konkretnych szczegółów tła.
Szafirowy podpaltek na szczęście jest gotowy. Mogą przyjść mrozy jakie chcą. Mój cienki, wełniany kubrak bez żadnej watoliny, kochany ze względu na świetną długość, dobrą objętość i zawadiacki look w towarzystwie tego futrzaka zmieni się w pełnozimową odzież. Sam szafirowy podpaltek do noszenia się nie nadaje, chyba że do wynoszenia śmieci. Jak bałwan w nim wyglądam. Naprawdę jak bałwan, tylko niebieski. (Jakiego koloru marchewkowy nos powinien mieś kobaltowy bałwan?)
Za chwilkę listopad, a fuksjom na tarasie powodzi się świetnie. Tak zdrowo nie kwitły przez cały sezon. Ta roślina, kupiona zeszłej wiosny pierwotnie była małym krzaczkiem i przez pierwsze lato zachowywała elegancki, zwarty pokrój fuksji z marketu. Przezimowała z biedą w domu i z sadzonki zrobionej wiosną wyrosła zwykła, krzaczasta, nieporządna fuksja wymagająca podpór. Zobaczymy jak w tym roku będzie z zimowaniem. Parapety są w tym mieszkaniu bardzo mizerne.
Zygokaktus powinien kwitnąć w grudniu. Ten już kolejny raz kwitnie po powrocie z tarasu do domu.
Bardzo podoba mi się ten kwiat widziany od dołu, ma segmenty jak jakaś stonoga.
A teraz oddalę się w celu studiowania budowy dłoni. To nie może tak być, żebym sobie z nimi poradzić nie umiała. Naturalnie ołóweczkiem.
Piękne! Cieszę się, ze Fafka miała malutki wkład w rozwój Twojego talentu.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie miała.
UsuńObrazki powstałe w Domu Kultury muszę trzymać do wystawy podsumowującej pracę grupy. Potem trafią do Tymiankowego Straganu. Niestety, są to duże prace i ludzie zwykle nie mają na nie miejsca.
A mój zygokaktus nie kwitnie...
OdpowiedzUsuńA dałaś mu latem jeść?
UsuńA czym go dokladnie nalezy karmic?
UsuńJa dawałam przelotnie i nieregularnie nawóz do roślin kwitnących. I działa.
UsuńCzasem przesadzam jak już mu ciasno i gubi liście.
Kompozycja z owocami, bardzo mi się podoba. Poza widocznym talentem autorki, to jeszcze kolory są takie miłe oku.
OdpowiedzUsuńSzafirowy ocieplacz na zimę, u mnie widoczny jest jako modrakowy, ale tak czy siak, jest to kawał pięknie wykonanego swetra.
Co do fuksji, to musisz zaobserwowac, czy nie jesteś uczulona, to jeden z kwiatów, który wywołuje wyjątkowo silne objawy alergii. Chociaż jest tak urokliwy. Zygokaktus ma ciekawy kolor.
A tak wogóle, to twórcza energia Cię niezmiennie rozsadza, co bardzo mi imponuje .
Moje fuksje w tym roku na szczęście pięknie się rozwinęły. Ale w końcu znalazłam dla nich dobre miejsce na balkonie - delikatny cień plus osłonięcie przed wiatrem i deszczem. Szkoda że to takie kruche rośliny.
OdpowiedzUsuńWitam .Też mam zygokaktusa Teraz zaczyna cudnie kwitnąć..Ma kwiaty długie,białe z ciemnoróżową lamówką .Bywa że nie widać liści spod kwiatów.Ale ja latem daję mu odpocząć ,bardzo mało go podlewam i nie daję żadnej odżywki.A fuksje,no cóż -bardzo smakowały mszycom.Szkoda,bo to śliczne kwiaty.Pozdrawiam.Teresa.
OdpowiedzUsuńJeszcze mszycom daje radę Decis. Ale na białą muchę nie da rady, mucha zeżarła dwa lata temu fuksję mojej mamy. Jednak prawda, że jak umiera właściciel to i kwiaty padają.
UsuńTe moje, odchowane z sadzonek żadnej muchy nie złapały, a stoją wtym samym miejscu.
Jaka szkoda że nie ma jednej zasady dotyczącej spuszczania i dobierania oczek przy produkcji swetra.Dodziergam do pachy i klops.Takich kawałków mam już kilka.A pani Gackowa leciutko, na palcach produkuje kolejne swetry.Teresa.
OdpowiedzUsuńZasady są, są nawet tabele, ale bez tego można sobie poradzić w taki sposób: dobiera się w co drugim rzędzie osiem oczek przy rękawach i to, co wynika z rozliczenia dekoltu. Kiedy rękaw ma już właściwą szerokość a przody i tył też, Dobieramy kilka oczek pod pachą ( 6 - 8, tyle co na luz) a rękawy odkładamy na drut pomocniczy i lecimy z korpusem w dół. A potem z rękawami.
UsuńKobaltowy bałwan? ja bym mu dała pomarańczowy albo jakiś taki intensywny róż, amarant etc :)))))
OdpowiedzUsuńOcieplacz robi wrażenie! W nim i silne mrozy nie będą straszne! BBM
OdpowiedzUsuńWitam, a zrobiłaby Pani taki ocieplacz na sprzedaż? uwielbiam kobaltowy i od jakiegoś czasu szukam takiego swetra, ale nigdzie nie ma...
OdpowiedzUsuńNie robię nic na sprzedaż.
UsuńSzkoda, bo piękny jest! :) Pozdrawiam
Usuń