środa, 23 października 2013

SMS od operatora

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

T Mobile ciągle czegoś ode mnie chce. Ostatnimi czasy dzwonili do mnie o przeróżnych porach i panienka o miodopłynnym głosie stanowczo żądała rozmowy z właścicielem numeru. Ponieważ nie pracuję na etacie, nie przysługują mi telefony inne niż na kartę, nie wspominając o wypasionych smartfonach ze sporym limitem minut. Pan Mąż ma mój telefon uwieszony przy swoim koncie. Nie mam ochoty wysłuchiwać kolejnych reklamowych tekstów o oszczędnych ofertach, które powodują jeszcze szybszy wypływ gotówki z naszego konta. Pan Mąż też tego sobie nie życzy. Ponadto Pan Mąż nie jest przyczepiony sznurkiem do mojego telefonu i żądań panienki nie da się ot tak zrealizować. Pan Mąż często bywa w pracy. Albo śpi.

Panienki są jednak nieubłagane i dzwonią do upadłego. Telefony z BOK zaczęły dzwonić przez całą dobę w kółko. Ponoć te połączenia zestawia komputer. Czasem nawet odebrać się tego nie da, bo połączenie po dwóch dzwonkach samo się urywa.
Zablokowałam zatem BOK. Jak ja mam do nich interes to sama zadzwonię, a mnie proszę nie dręczyć.
Zaczęli mnie zasypywać SMS-ami.
Wczorajszy SMS postawił mi włosy na głowie:

Za parę groszy możesz wiedzieć gdzie są Twoi bliscy! Namierzymy ich logowania i powiemy Ci gdzie się szwendają! (naturalnie było to sformułowane troszkę inaczej, ale sens był właśnie taki)

Osz co do cholery, domowa szpiegownia ma być u mnie otwarta? Sama mam chodzić bez telefonu jak w przypływie porządliwosci pójdę na bazar po jakiś kłębek, którego lepiej nie pokazywać Panu Mężowi? 
Generalnie wiem, że każdego i zawsze można wyśledzić, namierzyć, sfotografować i ustalić. Ale do cholery, po co mi takie narzędzia w prywatnym życiu?
Co może i powinna robić policja, niech robi policja. Albo detektywi.
A reszcie po diabła takie zabawki? Chyba po to, żeby operator zarobił.
Zresztą posiadacze I phonów zawsze są do znalezienie funkcją Znajdź Mojego I phona. Wystarczy się zalogować do systemu i voila, widać gdzie kto jest.
Ale ten SMS bardzo mi się nie podoba. Już widzę żony szpiegujące mężów a zazdrośników z zespołem Otella sprawdzających żony, matki i ojców podglądających dzieci i wcale mi się to nie podoba. Ileż z tego będzie kłótni, bójek i rodzinnych kwasów.
Ludzie wyposażeni w takie narzędzia zupełnie nie będą umieli wykształcić u siebie zaufania, bo łatwiej i szybciej niż znosić męki niepewności jest kogoś sprawdzić.

Ci którzy do mnie dzwonicie, nie dziwcie się, że tak rzadko odbieram i zwykle oddzwaniam, strasznie nie lubię chodzić na smyczy.

16 komentarzy:

  1. Tak reklamy są zdecydowanie nachalne. Co do funkcji kontroli IPhona, to ona bardzo przydała się mojej synowej. Przesiadając się z tramwaju na autobus w drodze do pracy, nagle zorientowała się, że nie ma telefonu. Zadzwoniła do mojego syna i ten błyskawicznie namierzył telefon synowej. Przemieszczał się, zatem znalazca szedł do pracy. Pojechał tam natychmiast i pani w średnim wieku o wyglądzie Chytrej Baby z Radomia, powiedziała, że owszem znalazła , ale nie odda gratis, zażądała kasy. Syn powiedział, że zamiast kasy, zaraz policję wezwie. Oddała. Tak więc ta opcja śledzenia położenia telefonu przydała się.
    Ja do Ciebie dzwonię tylko jak jakaś pilna sprawa, rozumiem, że ludzie nie lubią byc atakowani telefonami .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co innego szukać telefonu, a co innego zalogować się na czyjeś konto (bo się zna hasło) i podglądać gdzie ktoś jest, choć nam o tym nie powiedział. Sama kiedyś szukałam swojego aparatu, który jeździł z Panem Mężem po kraju.
      I phona można zdalnie zablokować i złodziej się nim nie nacieszy.

      Usuń
  2. W Plusie od dawna mam takie SMS-y. Jakoś nie przyszło mi do głowy korzystać z tej oferty. Może jak dzieci podrosną, ale to tylko może ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech Ci to nawet do głowy nie przychodzi. Nie wypada.

      Usuń
  3. Ileś lat temu z ciekawości wypróbowałam taką funkcję, osoba, która chcesz sprawdzić otrzymuje sms z pytaniem, czy się zgadza na podanie swojego miejsca pobytu
    Jola

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja gadka. Czasami w pracy dziwia sie, ze nie odbieram telefonu komórkowego; malo kto jest w stanie zrozumiec, ze to ja mam komórke, a nie ona mnie, i czasami sobie gdzies lezy i dzwoni, jak chce ;) I mam czelnosc nie oddzwaniac :P
    Nie lubie glupich podejrzen i wynikajacego z tego niezdrowego szpiegostwa. Ta opcja na telefon tez wiec odpada.

    OdpowiedzUsuń
  5. ZDaje się, że można sobie zastrzec takie cóś i wtedy nie przychodzą SMSy i telefony - trza spróbować w salonie T-mobile lub przez stronę internetową może. NC+ mnie nękało...
    larysan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie można, ale spróbuję. Bardzo są wtedy w T mobile zawstydzeni. Ale BOK zablokowałam.

      Usuń
  6. ja swojej dwulatki nawet nie śledzę jak maszeruje "siama" do swojego pokoju ... brrrrrr co za straszne rzeczy się wyczyniają na świecie

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam faceta, który ma opcję w telefonie pozalającą mu na otrzymywanie ile w jakim sklepie wydała jego małżonka. Obrzydliwe po prostu. Podobnie jak śledzenie i namierzanie ludzi. Nie wyobrażam sobie, bym miała sprawdzac, gdzie jest mój mąż. On sam się zgłasza :) Tak na serio brzydzi mnie wszelka inwigilacja. Nigdy nie korzystam z mapy google , by sprawdzic gdzie, kto mieszka. Powód ? nie jest mi ta wiedza potrzebna. Są ciekawsze rzeczy na świecie prawda ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mapa Google się przydaje, jak się do kogoś jedzie.
      Ale zasadniczo ubeckie powiedzonko "mniej wiesz, krócej siedzisz" jest słuszne.
      Na świecie jest mnóstwo ciekawszych rzeczy od śledzenia bliźnich bliższych i dalszych.

      Usuń
  8. Droga Gackowa - ja ich spuszczam.
    Po linie znaczy się.
    Nie odbieram, podobnie jak i Ty Waćpani to czynisz.

    Ja w Pomarańczowych egzystuję.
    Dzwonią?
    Paaali się???
    Nieeeee???
    Spoko - oddzwonię.
    Albo i nie:)

    Mój syn mię wyszkolił.
    Dzwonię do niego raz - nie oddzwania.
    Dzwonię drugi - to samo.
    Dzwonię trzeci - oddzwania natentychmiast, znaczy się sprawa pilna jest.

    Mądry syn:)
    Zatem czynię, jako i on czyni - i to mię się sprawdza!

    A smyczki niech idą na szczaw.
    Albo się paść:)
    Tylko od rodziców odbieram albo oddzwaniam natentychmiast.
    Ludzi +/- 80 lat mogą dzwonić z czymś nie cierpiącym zwłoki.
    ZAWSZE mam to na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BOK dzwonił do mnie w ubikacji. I w nocy do łóżka, i przy śniadaniu i podczas smażenia kotletów i podczas robienia oka i raz mi przez niego oczka z druta spadły. I się rozłączał nim odebrałam. To na drzewo.

      Usuń
  9. Ja sama doładowuję konto, więc wszystkie podobne przyjemności mnie omijają. BBM

    OdpowiedzUsuń
  10. Skąd ja to znam :) też ostatnio miałam "uroczy telefon" - Pan chciał zrobić niespodziankę mojemu tacie (no bo dalej cesji nie zrobiliśmy, bo po co?) i mi nic nie chciał powiedzieć pomimo tego iż to ja jestem "władcą" mojego numeru... Skończyło się na reklamacji na świadczone usługi. Teraz mam spokój. :)

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.