czwartek, 10 października 2013

Posokowce już ubrane!

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy



Miałam wielką frajdę(!) szyjąc dwa sprytne garnitury na dwie znajome suki. Mama i córka, Farba i Frajda, potrzebowały odzieży na zimę. Posokowce nie mają gęstego futra z grubym podszerstkiem i marzną w mrozy. Model derki podbity polarem, z nieprzemakalnego dakronu z wierzchu, zapinany na rzep w pasie sprawdził się dla nich doskonale. Rękawy i nogawki są psom potrzebne jak piąte koło u wozu. Właścicielka zwierzaków przysłała mi to zdjęcie i bardzo jej za to dziękuję :-)
W znajomej hurtowni leżały pasujące do siebie tkaniny, wesoły dakron w kwiatki i granatowy polar niemal w tym samym kolorze.
Ładnie brązowym psom w granacie.

Ciepło dziś bardzo, więc Kretka hasa bez sweterka. Natomiast Muszka dostała bandanę Pana Męża. Gdy idę z nimi po Ursynowie a Kretka jest w swoim sweterku, co najmniej kilka osób dziennie pyta mnie dlaczego jeden pies jest ubrany, a drugi goły i czy tego gołego aby mniej nie kocham.
Muszka nie potrzebuje żadnego sweterka. Jak nastaną mrozy wypuści takie futro, że nóg jej spod portek nie będzie widać. Kiedyś przy - 30 oC spędziła na dworze trzy dni i trzy noce. W schronisku też nie mieszkała za piecem a w klatce na dworze. Kombinuję zatem w co ją ustroić, żeby się te głupie pytania skończyły. Ale każdy pomysł jest tak samo niedorzeczny. Bandanka umazała się w błocie. W czapeczce Muszka jak idiotka będzie wyglądać  Chyba zostanie goła! 

10 komentarzy:

  1. a widzisz moja już psica nosiła bandanki, głównie po to żeby nikomu nie przyszło do głowy zakładać jej obroży, miała tak zwichrowany kręgosłup, że tylko szelki dawały radę. Miała ich kilka, więc ewentualne umazanie skutkowało tylko wymianą garderoby :) .. w sumie do dziś tulę się do bandanki jak mi źle ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszka ma tak krótkie nogi, ze końce chusteczki wleką się po ziemi. Brudny brzuszek wystarczy wyszczotkować po wyschnięciu, wytrzeć ręcznikiem i już. A bandany to trzy przepierki dziennie.

      Usuń
  2. Toffikowa też była z krótkonogich a brzucho do czyszczenia to standard, ale zakupiliśmy chusteczki w rozmiarze dziecięcym i tadaaaaam problem rozwiązany. Ty masz lepiej, możesz je, jeśli przyjdzie Ci na to ochota, uszyć w Muszkowym rozmiarze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz dobre serducho, że odziałaś te psiny. Pięknie na zdjęciu wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, zostałam za tę robotę odpowiednio wynagrodzona.

      Usuń
  4. Eee tam, ja wiem swoje, że serducho tam było też, to taka dłubanina, nie zapłacona robota .

    OdpowiedzUsuń
  5. Proponuję ubrać ją w majtusie i biustonosz, takie letnie, kapielowe! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żartuj, jaki biustonosz, ona ma wielkie, miękkie wymię :-( Majtusie też jej nie potrzebne.

      Usuń
    2. Pewnie, że niepotrzebne, ale jak się już ludzie mają dziwić, to choć byłby dobry powód do gapienia się i zadawania pytań ;)

      Usuń
  6. Dla Muszki proponuje Drachenschwanzschal, waski i mocno zebiasty ;)

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.