No i proszę, jest wigilia a do roboty zostało... odkurzyć bardzo z grubsza i bardzo z wierzchu, tam, gdzie się nasypało przy robocie i gdzie kosmate obywatelki zostawiają kłaczki i kudełki.
Pomiędzy gotowaniem i sprzątaniem udało się na czas wykonać małe a niezbędne dziergadła.
Dziecina zażyczyła sobie kolejnego kominka na głowę, ale takiego, który da się dwa razy na szyi zamotać. Mówisz i masz:
Bratowa jest wielbicielką mitenek i barwy zielonej. Zatem skarpetkowa włóczka z tego samego źródełka, wzorek darmowy z tego samego miejsca co poprzednio i voila:
Teściowa jest wielbicielką szlachetnej bieli. Jej zdaniem czapka ma być biała. Tym razem wzór pochodzi z ostatniego Intervawe Knits (wersja na iPada kosztuje tyle co Sandra w kiosku). Za to wełna - doskonała zresztą i nowa w motku znów lumpeksowa. Tyle, że dwa potrzebne motki były nie całkiem w tym samym kolorze. Niby oba w bieli ecru, ale każda biel inna. Zatem robiłam z dwóch kłębków na zmianę, jedna runda bielszą, druga runda ciemniejszą. Efekt znakomity.
No i trzeba to wszystko było popakować. Nie znoszę papierowych torebek na prezenty. Nie chce mi się ich szukać po sklepach. Są jednorazowego użycia, nie da się w nie nawet psiej kupy z trawnika zebrać. Do niczego się poza wyrzuceniem do śmieci nie nadają.
Ale od czego domowe archiwum szmatek i tasiemek? Tasiemki są jeszcze po babci, jak chodziłam do przedszkola, to mi takimi pasmanteriami ( w języku babci pasmanteria to nie sklep, a właśnie ozdobna tasiemka :-)) dekorowała stroje balowe. Worek tych pasmanterii był babcinym skarbem.
Worki ze szmatek powstały szybciej, niż bym dotarła do najbliższego marketu z papierowym śmieciem. Jak się łeb karpiowy z włoszczyzną, płetwami i kręgosłupem na galaretę gotowały.
Życzę wszystkim czytelnikom świąt bardzo przyjemnych: z ulubionymi potrawami i napojami, bez scysji i tarć, a w workach pod choinką niech będą rzeczy, które sprawią Wam prawdziwą frajdę.
A o północy posłuchajcie, co Wam powiedzą zwierzęta.
Wesołych Świąt!!! :))
OdpowiedzUsuńGackowo! Tobie i Twoim bliskim życzenia zdrowych, spokojnych i miłych Świąt!
OdpowiedzUsuńI pieski ugłaskaj! :-)
Pogłaskam, Twojego też ode mnie pomiziaj.
UsuńA Tekla zdrowa! Histopatologia nic złego nie pokazała.
Świetne prezenty, takie są najwspanialsze. Woreczki ozdobione pasmanterią też unikatowe. Ja też używam słowa pasmanteria na ozdobną, haftowaną tasiemkę.
OdpowiedzUsuńDomyślam się co mój stwór powie o połnocy, że jest wkurzony na mnie, za zamknięcie go na czas Wigilii w innym pokoju.
Gacku jeszcze raz buziaki dla CIebie i wszystkiego miłego na Święta :*
Dziękuję, Aniu, wzajemnie!
UsuńZgubiłam Gackową bo się przeprowadziła, ot tak po prostu. Alem szczęśliwie odnalazła i życzenia Świąteczne zasyłam. Widzę, że będę miała co czytać jak już dostąpię łaskawości częstego bywania w sieci.
OdpowiedzUsuńKrysiu, wyprowadziwszy się zostawiłam nowy adres. Jak miło znów Cię gościć!
UsuńWidzę po Twoim blogu, ze albo czasu nie masz nic a nic, albo sieć szwankuje :-)
Miłych świąt i dziękuję za pomysł kominowo- mitenkowy, jakoś nie umiałam się zdecydować, a tu proszę, idealne! :)
OdpowiedzUsuńSpokojnych, Radosnych Świąt oraz pomyślności w nadchodzącym Nowym 2014 Roku życzy Grażyna
OdpowiedzUsuńPiękne te prezenty. Obdarowani z pewnością byli szczęśliwi. Mam nadzieje, ze święta się udały.
OdpowiedzUsuńNie zamęczyły nas na amen.
UsuńPrezenty świetne! A pomysł na torebki idealny... tylko trzeba umieć szyć, no i mieć maszynę! Wszystkiego dobrego po świętach! :) BBM
OdpowiedzUsuńSzczęśliwego Nowego Roku ! ! dla Pani,męża i piesków
OdpowiedzUsuńpodczytujący anonim M