środa, 19 marca 2014

Doktor habilitowany

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Pan Mąż wczoraj się habilitował. W dziedzinie bezpieczeństwa. Mam zatem w domu samodzielnego naukowo doktora habilitowanego bardzo bezpiecznego. I teraz jak Pan Mąż usłyszy "panie profesorze" to się ma nie oglądać, a z godnością skinąć mądrą głową.
Więcej na ten temat napiszę kiedy indziej. Stres nas oboje zjadł doszczętnie, jeszcze nie wierzę, że już po wszystkim. Ktoś chyba uroki na Pana Męża rzucał, seria drobnych a dokuczliwych zdarzeń ciągnęła się od jakiegoś czasu. Robiłam wszystko aby uroku chybiły celu i jedynie kieszeń przy ósemce dolegała wczoraj Panu Mężowi. Poza tym telewizor na dłuższą chwile stracił głos, pies ma ropień na tyłku a ze ścian spadały obrazki. No i motowidło i zwijarka do włoczki całkiem się rozpadły.

Grunt, że sprawa załatwiona.

18 komentarzy:

  1. Ogromne gratulacje!!!!!!!!!!!!!! :))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje dla małżonka i dla Ciebie, bo już nie raz pisałam, że żona męża korona.
    Teraz tylko wypatrywać nadania tytułu profesorskiego przez RP.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję!!!! Pan Doktor Bezpieczny to i Doktorowa Gackowa Bezpieczna:-)))
    A co do uroków to może szałwia biała, wrzos i lawenda...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję w imieniu Pana Męża :-)))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. no i Gratuluję!!!!,a mąż bezpieczny nie zrobi się......no,nudnawy?!,trzeba mu jakiejś fajerwerki zapodawać... :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, powiedzieć o nim, że nudnawy, to kłamać. bez fajerwerków jest dostatecznie ciekawie.

      Usuń
  6. Gratulacje z całego serca - i od mojego męża, i ode mnie. Kciuki trzymaliśmy i pewnie dlatego gładko poszło :) Pozdrawiam, Tessa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, dziękujemy serdecznie za kciuki i gratulacje.

      Usuń
  7. Serdecznie gratuluję! Habilitacja to nie byle co, no i droga do profesury otwarta. Z ciekawości zapytam: w starym, czy nowym trybie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W starym, póki jeszcze choć trochę wpływu na sam proces ma zainteresowany.

      Usuń
  8. Piękne osiągnięcie! Bez gratulacji nie przejdę, toteż: GRATULUJĘ! Obojgu Wam :) x

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluje tez tutaj :) czas na odprezenie sie- gdy pso tylek i mezowa ósemka juz do formy wróca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyłek już cały tylko antybiotyk jeszcze łykany, ósemka z wolna się uspokaja. Gorzej z odprężeniem się.

      Usuń
  10. Gratulacje dla Pana Męża ! BBM

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam na bieżąco w bloglovinie, ale dziś jestem w stanie cokolwiek czasu nałapać by skreślić słowa - GRATULUJĘ!!! BARDZO! BARDZO!

    Z obojga Was jestem dumna okrutnie!

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.