sobota, 8 listopada 2014

Nowość! - druty do skarpetek

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Żadne hasło reklamowe nie może być głupsze, niż tytuł tego posta. Bo co w drutach dziewiarskich można jeszcze zmienić? Zwłaszcza w takich zwykłych, prostych, zaostrzonych na obu końcach? No jak się okazało można.


Popatrzcie uważnie na końcówki tych drutów.
Z jednej strony każdy drut ma końcówkę tępą i krótką, z drugiej długą i zaostrzoną. Niesłychanie to wygodne - można wyrobić tym każdy ażur, każde zbieranie nawet wielu oczek, a palec, którym popycha się drut pozostaje nieuszkodzony i niepokłuty. Pewnie druty mniejszych rozmiarów też mają ten bajer. Kupiłam tylko te, bo zbiory jak chodzi o druty mam wielopokoleniowe i tylko grubszych nie miałam niestety. Widząc zatem te ładne czwórki nabyłam bez wahania. Poza tymi zróżnicowanymi końcówkami druty są standardowe: lekkie, aluminiowe, nie wyślizgują się ze skarpetki same z siebie. Każdy z nich jest innego koloru, więc wiadomo gdzie się jest z robotą.

I miła wiadomość dla Warszawianek, są dostępne stacjonarnie przy ul. Zgoda 5, w sklepie Magicloop.

Idę kończyć tę skarpetkę.

11 komentarzy:

  1. Widziałam już te druty na stronie innego sklepu. Jeśli są aż tak wygodnie jak piszesz, to może się skuszę, bo też mi brakuje większych rozmiarów. tych najmniejszych i tak nie mają ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też symultanicznie skarpety, niestety tylko na KP i na starutkich plastikowych, które okazały się genialne do akuratnej wełenki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo nie ma się co oszukiwać, skarpetki wychodzą na nich identyczne. Starych drutów też mam dużo i dopóki nie są porysowane, uszkodzone, połamane i chropowate będą u mnie mieszkać i będę ich używać. O bajerze poinformowałam dla porządku.

      Usuń
  3. Fajne to hasełko:) i pracowite z ciebie dziewczę...
    ale samiutki = piszemy i krótkie!Babcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest cytat. Zachowana jest pisownia oryginalna. Po roku nauczania egipskich studentów angielskiego Robert Graves znalazł właśnie takie zdanie w wypracowaniu egzaminacyjnym. Diabli wiedzą co napisał ten student po angielsku, tłumacz oddał to właśnie tak. Mój zachwyt i zrozumienie tej sytuacji nie mają końca.😈

      Usuń
  4. Ciekawostka z tymi drutami, faktycznie, do niektórych dzierganiwych wygibasów beda swietne. Ja preferuje koncówki "tepe", jako, ze najchetniej dziergam prosto i nieskomplikowanie, a czesto i dziure w palcu wykluje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odkąd nauczyłam sie magicloopa, druty skarpetkowe zalegają na dnie robótkowej szuflady i nie sądzę, bym w najbliższym czasie je wyciągnęła.... a skarpetki dziergam namiętnie. Niemniej jednak fajnie to, że w naszym hobby cos sie dzieje :-) Nie tylko dzianina :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciągle mnie kuszą, bo przydałyby mi się do icordowych sznurków i hexagonów. :)
    Szkoda tylko, że są aluminiowe. Nie znoszę tego w dotyku, brrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do sznurków potrzebne są tylko dwa, w lumpeksie widziałam tego cały koszyk, porządnych, powlekanych teflonem. Można sobie wybrać za parę groszy ile dusza zapragnie.

      Usuń
  7. HA, chyba dla porządku wezmę się i ja
    za naukę pieczołowitego wyrabiania na
    okrąglinka... taka sztuczka przydałaby
    mi się przecież do ciuszków dla mych
    niuń...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie by się przydała. Widziałam udziergi i wołają o robotę w kółko.

      Usuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.