poniedziałek, 3 listopada 2014

Fawele pionowe albo jak na działkach

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Fawele to osiedla biedoty na obrzeżach wielkich miast w Brazylii. Z domkami z czego popadnie: z blachy, z tektury i z innych tego typu surowców. W Polsce taka radosna twórczość budowlana charakterystyczna jest dla działek pracowniczych. Jeden ma altankę z fabryki altanek, drugi ze starego kiosku Ruchu, trzeci murowany pałac z basztą, a czwarty coś w rodzaju gołębnika z mchu i paproci. Śmieszne te domeczki, w kolorach niezwykłych, nie pasują do nikogo i niczego. Nie wiem, czy coś takiego jak te nasze ogródki działkowe gdzieś w świecie jeszcze istnieje, ale w Niemczech na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych coś takiego widywałam.
Nie jestem wyznawczynią działkowego trybu życia, nie lubię zbutwiałych altanek, przeciekających namiotów, gnijących markiz i ogrodowych huśtawek postawionych na terenie zbyt małym, by się sąsiadom w oczy nie rzucać.
Wokoło pewnego domu przy Końskim Jarze chodzę już niemal sześć lat i wciąż nie dowierzam temu, co widzę.

Bardzo przyzwoity budynek, nieprawdaż? Czysty, ocieplony i otoczony zadbaną zielenią. Kretka lubi tu chodzić, bo może się bezpiecznie rozpędzić po prostym chodniku, a pod oknami znaleźć smaczne kąski.


A tu się zaczynają balkony, a każdy inny. Architekt pewnie sobie to inaczej wyobrażał.



 A to ten sam budynek z drugiej strony, A kuku, jesteśmy w brazylijskiej pionowej faweli, albo w altankach ustawionych jedna na drugiej. Przez sześć lat, kiedy tu mieszkam w faweli wyrosły industrialne płoty z drutu.

A to altanka szczytowa (czubkowa?) Te poniżej też niezłe. Czy przez tak zabudowane balkony w przyległych salonach widać światło dzienne? Kto tam mieszka, chyba jakieś krety.


Altanka z działką a nad nią altanka bez działki.


Pełne życie ogrodnicze i...

 idealna kopia działkowych zabudowań. W tym mieszkaniu światło pali się jak dzień długi przez cały rok.




Tu widać różne podejścia do balkonu: od ogrodu w doniczkach poprzez pustkę minimalizmu do składnicy starych mebli.

Wolnoć Tomku w swoim domku.

13 komentarzy:

  1. I wszędzie nieomalże, te ohydne kraty w oknach. Ciekawe, czy mieszkańcy pamiętają, że klucz od kłódki, tudzież zamku zostawili. Na wypadek pożaru odcinają sobie drogę ewakuacyjną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na parterze to się nie dziwię. W moich oknach też są i też są okropne. Poprzedni właściciel zrobił. Ale co robić na parterze, skoro okna wychodzą na cichy, bezludny zaułek? A na 200 tys. mieszkańców Ursynowa jest jeden komisariat z jednym samochodem? Straż miejska tu nie zagląda i kraty muszą być.

      Usuń
  2. Gackowo, jak zwykle cudna obserwacja, która w pełni podzielam. Błagam, nie przestawaj blogować,bez Ciebie życie będzie nudne.Zeby Cie przkupic troszeczkę, chciałabym ofiarować Ci katalog z opisem,jak zrobić skarpetki w różnych stylach - a to meksykańskie a la Frida Khalo, a to tyrolskie, hawajskie itp. Katalog ze schematem wzorów wrabianych, wiele modeli naprawdę slicznych, opis jest po niemiecku, a ja nie znam tego języka.Jeśli więc chciałabyś, zadzwoń 505541502,pozdrawiam Małgosia z Pragi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie przestaję pisać. Życie byłoby nudne bez Beatlesów, beze mnie jakoś się da wytrzymać, ale powoli łapię wiatr w grafomański żagiel :-)
      W sprawie skarpetek odezwę się pewnie, choć wszelkie wzory skarpetkowe traktuję jak bajkę o żelaznym wilku. Jednakowoż Pan Mąż nakazał mi czytać po niemiecku, bo się ponoć zaniedbałam w tej dziedzinie.

      Usuń
    2. Ciesze się,że nie przestaniesz pisać,ale taka grożba przemknęła,więc się przestraszyłam.Jesteś swietna we wzorach wrabianych (masz taką czapakę widziałam na Szarotkach), więc chyba nawet nie musisz czytac,tylko popatrzeć na schemat. Pozdrawiam i czekam na telefon,M.

      Usuń
  3. Eee, no Gackowa, w Rosji to ni wszyscy zabudowuja balkony...gdzie czlowiek nie popatrzy to ohydne budy robia z normalnych (!!) blokow! I tez kazdy na inna melodie.

    OdpowiedzUsuń
  4. W centrum Zurichu ogródki działkowe były do zeszłego roku. Niesamowicie to wyglądało z pociągu - dokoła nowe biurowce, a mała wysepka działek trwała i trwała .Powiewały nad nią flagi bo w Szwajcarii bez flagi nieważne:)
    Dojeżdżając do Winterthuru działek widać sporo, z flagami oczywiście - Danuta Ch.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś na jakiekolwiek zmiany trzeba było mieć zgodę Zarządu Wspólnoty. Może teraz przepisy się zmieniły? BBM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak uregulować powieszenie na balkonie pasiastych szmat? A jeśli lokatorzy mają po sto lat a mieszkanie jest własnościowe, to co zrobić?
      Zgoda spółdzielni na przeróbki jest wymagana, ale można ją dostać, bo żyć trzeba (prezes tez człowiek i kwiatów nie pije), a potem papiery taktycznie zagubić.

      Usuń
  6. Indywidualisci ;) warszawskie kraty na parterze i pierwszym pietrze jeszcze doskonale pamietam, takze, ze po takic kratach czasami latwo wejsc na pietro drugie, niezakratowane ;) Ogródki balkonowe widac dla lokatorów wazne, rozumiem to swietnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to też rozumiem, ale jak to wygląda! Jeszcze za tymi drucianymi płotami nie do przebycia.

      Usuń
  7. Ja jestem w okolicach Dortmund i tu ogródki działkowe kwitną na każdym wolnym spłachetku ziemi.Altanki to też taka radosna twórczość, a na działkach często Polacy mieszkający tu od x lat, ale nie tyko. O ile domy na mikroskopijnych działkach bardzo zadbane (napływowe nacje o trochę ciemniejszej karnacji nieco swobodniej podchodzą do kwestii schludności w obejściu), to działki "pracownicze czy emeryckie" ta takie trochę fawele jednak. A balkonami w Niemczech nieustannie się zachwycam (niestety to też się zmienia na gorsze), są ogromne i pięknie ukwiecone. Mieszkam w małym miasteczku i tu co kawałek piekarnie, masarnie, kwiaciarnie i restauracje. Do tego 3 duże sklepy sieciowe, a po resztę trzeba jechać do większego miasteczka. Ja tu tylko pracuję, więc obserwuję z pozycji obcego, ale niektóre rzeczy zamierzam przeflancować do mojego życia w Polsce, na które tu zarabiam. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic to w porównaniu z widokiem z okien pociągów. Zawsze mi wstyd, że obcokrajowcy muszą takie widoki oglądać. Ustawowo od torów to powinno być zamiecione, wysprzątane i śliczne.

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.