niedziela, 12 stycznia 2014

Blog z reklamami?

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Nie wiem co o tym myśleć.
Odezwała się do mnie firma Blog Media i przysłała taką oto prezentację: Klik.
Wynika z niej, że oni będą na moim blogu jakieś reklamy umieszczać, a ja za to zainkasuję.
Nie wiadomo ile ewentualnie zainkasuję, oni obiecują, że ewentualne reklamy byłyby nieruchome i bez treści erotycznych.
Pytań w zawartej ankiecie nie da się podejrzeć, nie wypełniając poprzedniego pytania. Ponieważ to jest u nich na serwerze, więc wykasowanie raz wpisanej odpowiedzi nie zapewnia mi anonimowości.
No to ja myślę tak: jakby to miało być dwa tysiące miesięcznie, to czemu nie. Ale za 200 złotych to ja nie będę chyba pamiętać który dzisiaj jest i że muszę wystawić fakturę i pobiec do skarbówki z mytem. Tego akurat robić nie umiem. W życiu nie wystawiłam żadnej faktury. Nie rozumiem ani słowa z wyjaśnień dołączanych do PITa. A tu miałabym z powodu bloga co miesiąc mieć takie przyjemności?
Zamiast pisać jak dotąd co mi do głowy przyjdzie, mogłabym zacząć gnać za popularnością. Sprawdzać statystyki, dostosowywać treści do masowego odbiorcy itd.
Stoję na stanowisku, że przestrzeń bez reklam jest dobrem coraz bardziej luksusowym, tak jak najbardziej płatne kanały filmowe w tv. I wolałabym, żeby czytelnicy tego właśnie luksusu zaznawali. Ponadto tak często zemszczę na reklamę, że wpuszczanie jej na mój blog wydaje mi się moralnie niejednoznaczne.
Traktuję póki co tę propozycję jako komplement - tylu mam czytelników, że blog tym specom z Blog Media objawił się jako wart zainteresowania.

Jeśli ktoś z czytających wie coś więcej o takich transakcjach, to niech mnie uświadomi. W komentarzach albo na maila.


19 komentarzy:

  1. Badz ponad tym, i to bedzie twoim luksusem. Nie wyobrazam sobie twojego blogu zasmieconego reklamami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie widzę tu reklamy. Ani pieluch, ani aut, ani karmy dla psów.

      Usuń
  2. Masz rację,że jak będzie to jakaś "sumka" to się zgódź.
    A jak niewiele co kot napłakał,to niech się wypchają.
    Podczyt.K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, ze nie wiadomo jaka to mogła by być suma.

      Usuń
  3. Ja też czasem dostaje takie maile. Jakoś mi nie zależy z dwóch powodów, po pierwsze chodzi o jak to nazwałaś 'dostosowanie treści do masowego odbiorcy' nie chcę pisać postów 'pod publiczkę' aby mieć jak najwięcej klików. Jak napiszę jaki ś kontrowersyjny post to mam trzy razy większy ruch w interesie niż normalnie, i co? Czy to znaczy, że mam ciągle jakieś kontrowersje wywlekać? Po drugie, masz rację, w dzisiejszych czasach brak reklam do luksus i chyba wolę aby nasze blogi pozostały właśnie takie luksusowe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luksus czytelnej strony i luksus pisania, o czym się chce. Mam stałych czytelników, liczba wejść jest z miesiąca na miesiąc w miarę stała i ani nie chcę być gwiazdą netu ani biegać do skarbowego.
      Zostanie zatem jak jest.

      Usuń
  4. reklamy to nie zbrodnia i można je ustawić tak, że wcale nie przeszkadzają. Ale tej firmy nie kojarzę. Z polskich warta polecenia jest adkontekst ponieważ nie oszukuje jak na przykład robi to google adsense, potrafiący z chwili na chwilę zablokować konto i zabrać wszystkie zgromadzone pieniądze.
    W adkontekst możesz dodać sobie reklamę, która bedzie tylko podkreślała konkretne słowa klucze w tekście i pojawi się dopiero po najechaniu na nią lub kliknięciu. Jest to bardzo dyskretna reklama i nie będzie uciążliwa dla odbiorców bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś to niepojęte. A podatek od dochodu tez trzeba płacić.

      Usuń
    2. Owszem, 18 % i wcale nie jest to żadna krzywda przecież gdy dostajesz pieniądze za nic nie robienie przy nich? I wystarczy, że wpłacisz to podczas składania zeznania rocznego bo to też wchodzi przecież do normalnych dochodów jako wynajem powierzchni. Nie trzeba mieć firmy i kombinować. Mały wysiłek a jakiś dodatek jest.

      Usuń
  5. 200 zł miesięcznie to raczej zbyt optymistyczna wersja :) Ja myślę, że byłoby to w granicach 20-50 zł.

    Niestety, też nienawidzę reklam i szybko uciekam ze stron nimi nafaszerowanych. Takie strony na ogół dłużej się ładują, często brakuje mi cierpliwości na czekanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czy Kominek o nich juz nie pisał. Na wszelki wypadek sprawdź ich w blogsferze.
    Ja nie mam nic przeciwko reklamom na blogach o ile sa miarę rozsądne. A w temacie to Kominek jest chyba ekspertem ;) W końcu napisał na ten tmat dwie książki które ludzie chcą czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam pojęcia na blogspocie to działa, ja miałam reklamy na bloxie. To raczej zabawa, a nie pieniądze. Dlatego w obecnym blogu nie mam reklam. W każdym razie nie musisz w kółko latać do urzędu. Te pieniądze gdzieś są gromadzone, a ja zdecydujesz się je wypłacić to wtedy musisz zapłacić podatek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na bloxie wpisałam w HTML jakiś kod zabezpieczający przed reklamami i działało, póki tam pisałam. Ledwie stamtąd znikłam, już się jakaś reklama zaczęła pojawiać. O nijakiej odpłatności mowy nie było. Chyba, że mi się tam jakaś suma, o której nic nie wiem zbiera.

      Usuń
    2. Na blogerze można dodać to co się chce.. Nie polecam tej firmy. 200 zł to jest osiągalne ale gdy masz z milion odsłon miesięcznie :D. Za klika dostaniesz jakieś 10-12 groszy.
      Ja mam blog z rękodziełem i pomysłami. Piszę to co chcę i nie dopasowuję się do oczekiwań innych. Wyciagam jakieś 200-250 zł miesięcznie bez żadnego kombinowania. Reklamy dopasowują się same do tematyki strony oraz potrzeb osób wchodzących.

      Usuń
  8. Jako człowiek małej wiary, nie ufam takim propozycjom. Nie wierzę, że to jakieś znaczące kwoty są. Raczej skłaniam się do zdania kogoś, kto wyzej napisał, że to pewnie o 20 zł na miesiąc chodzi. Znaczące pieniądze za reklamy produktów, otrzymują tzw celebrytki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję że się nie skusisz na te "kokosy". Osobiście nie cierpię włączających się reklam jak wchodzę na jakiś blog ,bo i tak jej nie obejrzę bo nie to było moim celem . Jakoś nie wierzę w te dyskretne reklamy o których piszę Anonim, jeśli zasłanianiają treść bloga to przeszkadzają ,trochę mniej jeśli pojawiają się na banerze boku w charakterze przypominajki rzeczy które poszukiwałam i przeważnie mnie już nie interesują . No cóż Twój Blog i Twoja decyzja. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie skuszę się, żeby zarobić trzeba się narobić. takie coś nie dla mnie jest zdecydowanie.

      Usuń
  10. Wiem jak to działało u Asi Chustki: reklamy z boku, a płacą za odsłony. Jak czytelniczka/czytelnik kliknie w reklamę, to Ty zarabiasz. Ile - nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba jakiś nalot zrobili na blogowiczów :), w każdym razie ja jestem przeciw, nie dla mnie wkurzające reklamy ładowane ot wg gustu wuja gugla. Co innego reklama jak z reala, ja ci miejsce - ty mi kasę. Wtedy sami decydujemy co chwalimy, co polecamy.

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.