wtorek, 14 stycznia 2014

Tekla też już ubrana

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Pamiętacie Teklę, która tak bardzo chorowała pod koniec listopada? Jeszcze szóstego grudnia została w domu i nie ciągnęła swojego wózka, ale później stanęła na wszystkie cztery nogi i jak najbardziej służyła Mikołajowi jako bouvier pociągowy.
To zdjęcie zrobiłam telefonem w Zagórzu pod koniec grudnia. Widać i Mikołaja i przebraną Teklę. Nie powiększajcie tego, bo ziarno jest jak groch. Mikołaj jak wiadomo przychodzi wieczorem, a telefony w nocy robią średnie zdjęcia.



Tekla jest już zdrowa, histopatologia pokazała, że żadnych raków w niej nie ma. Natomiast zdrowotne konsekwencje zabiegu i samej choroby jeszcze trochę widać. Na trzustce zrobiła się jakaś cysta z płynem i powoli się wchłania. Od chorowania futro zrobiło się zupełnie nie do przyjęcia: chory pies robi się szorstki w dotyku, brudzi się niebywale szybko, sierść jest zmierzwiona, przesuszona i brzydka. Ponadto właścicielka Tekli lubi mieć pieska ostrzyżonego i eleganckiego więc cała ta brzydka okrywa poszła do śmietnika. Teraz zrobiło się zimno, Tekla dostała derkę niemal w kolorze jej własnego futra. Widać, że ubranko w niczym jej nie przeszkadza i zapakowana jest w nim szczelnie. Rozrabiały z kretką i pięknie się bawiły gdy chciałam psa mierzyć. A jak ubranko było skończone oba psy pospały się pod nogami. Ale przynajmniej widać zalety mojego patentu na psi strój zimowy. Kupne derki nie okrywają tak dobrze brzuszka, bo nikt strojów dla samców i samic nie różnicuje. Tam gdzie suka ma cienką skórę i cycki, tam samiec ma siusiaka, który nie może być zakryty. Stricte damski psi kubrak musi być szyty na miarę. Jak zwykle paltko jest zrobione z nieprzemakalnego dakronu podbitego grubym polarem. Zapięcie na rzep na plecach.


Jeżeli ktoś chciałby swojemu psu coś takiego zrobić, to naprawdę warto zrobić kompletny wykrój z bibuły do kopiowania wzorów, skleić go taśmą malarską i przymierzyć. Bardzo łatwo - nawet z centymetrem w ręku - nie docenić psa w klacie. Musiałyśmy wykrój dwa razy sztukować papierkiem nim się w nim Tekla wygodnie zmieściła.

7 komentarzy:

  1. Tekla super! I ubranko takoż :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, Kretka ma świetną koleżankę. A jaką wielką!

      Usuń
  2. Szczęśliwie moje psiaki ubrań nie potrzebują: Kura jest bardzo włochata a Haczykowi sierści też nie brakuje a ponadto więcej jest w domu niż na dworze! :) BBM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki młode i zdrowe, to nie potrzebują, Tekla wprawdzie jest młoda, ale ostrzyżona do skóry i chora.

      Usuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.