sobota, 18 sierpnia 2012

Bardzo Lalkowy Sierpień cd

Od samjutkiej pracy zgłupiał pan Ignacy

Moi nielalkowi czytacze mają już tego pewnie dość. Ja też.
Nie jestem stworzeniem sumiennym i lubiącym długotrwałe, monotonne zadania.
Mam do napisania coś innego niż tylko prezentacja lalek. Ale jakoś to dociągnę, bo lalki mam naprawdę fajne i czas je światu pokazać.
Po drodze dzieją się rzeczy marnie komponujące się z sesjami foto, a to koleżanka przyjedzie, a to astma dusi.
Takie życie.
I pomysły na eseje muszą się na wrzesień przesunąć i pewnie wywietrzeją.
Ale do rzeczy, najpierw zaległe
Okulary




Okulary prezentuje łebek lalki Kuhr osadzony na ciele Azone Nemo. Lalka Kuhr miała takie barbiowe ciałko co się wcale nie ruszało. Zatem straciła je na rzecz ciekawszego i ruchomego. I teraz jest lalką idealną.
 Lalkę tę Chińczycy produkują na rynek wewnętrzny, ale czasem się wymknie gdzieś dalej. Tu chciała poczytać horoskop, ale bez okularów się nie da.

Guzik

To mój guzik, oznajmia maleńka Ninon od Moulin Roty



Skarpetki

Balerina Jolina od Zapf od dawna przechrzczona na Dorotkę z krainy Oz rozmawia o skarpetkach z Bailey od Goetz.
Obgadują moje lenistwo, bo Dorotka też chce mieć skarpetki. A nie ma.


Gra
Panny od Tonnera grają w kości aż furczy.



Czy wygra Cami, czy Tyler przemalowana przez Kamarzę?
Suki też by zagrały.

Motyl

Jacob wybrał się na motyle. Nic z tego. Dostępne dla niego są jedynie motyle emaliowane.



Jacob z Kid's&Katz, lalka zaprojektowana przez Sonję Hartmann jest winylową lalką BJD.  Nie łatwo się taką lalką bawić. Po Jacobie wiem, że chyba BJD nie dla mnie są.

Korale




Ingrid od Joe Tai duma, czy aby wybrała sobie dobre korale. Niby do ubrania pasowało by coś szarego, ale szare i szare i szare, nie! Granaty są akurat.

Lustro

Gavin, słodka jak cukierek Dynamitka postanowiła się powielić przy użyciu lustra



No i teraz mam zagwozdkę, czy im jest naprawdę tremo potrzebne?

6 komentarzy:

  1. Witaj
    Czy mogłabyś powiedzieć mi coś więcej o lalce z tego wpisu: http://okiemgackowej.blox.pl/2011/01/Lalki-boldy-i-marmuzele.html dokładnie chodzi mi o tą po lewo, w czarnych włoskach. Przypadkiem natknęłam się na nią w internecie a mam taką samą. Znalazłam ją na targu i do tej pory nie udało mi się jej zidentyfikować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o tego golasa z kręconymi włosami to służę odpowiedzią.
    Lalkę kupiła mi mama w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych w sklepie Chinka.
    Jest produkcji chińskiej i miała oryginalnie przepiękny strój z najprawdziwszego jedwabiu: kopertową bluzkę z taśmami pod szyją i na troczkach zapięcia, turkusową jedwabna spódnicę, body z bawełny, skarpetki i buciki z zawiniętymi do góry noskami.
    `Oryginalna fryzura to był cienki moherowy warkoczyk i moherowe, krótkie włosy wokół twarzy. Ta fryzura szybko się wytarła i osobiście dokleiłam lalce te loki rodem z ludzkiej peruki. Cały tył głowy oklejony jest czarnym filcem lub wojłokiem i dobrze ta doklejanka wygląda.
    Pamiętam, że w Chince było dużo tych lalek, chłopcy i dziewczynki w strojach ludowych, cała wystawa była tym zastawiona. lalka się nad podziw dobrze zestarzała, makijaż zupełnie jest nienaruszony, mimo, że mocno ją eksploatowałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie nadgoniłaś tematy, ja niestety nie potrafię cofnąć się wstecz. Moim faworytem jest zdjęcie pt "guzik". Maluch ślicznie trzyma guzik.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego Ingrid jest lysa?
    Hm...

    OdpowiedzUsuń
  5. Niektóre Ingrid są z fryzurą, inne były z peruką. Ta pewnie była z peruką, ale taka łysa podoba mi się bardzo. Poprzednia właścicielka zmatowiła ten łebek tworząc złudzenie odrastających włosów. Projektant tych lalek, bardzo charakterystycznych już nie żyje. Są te co cą, nowych już nie będzie.

    OdpowiedzUsuń

Spamerom mówimy stanowcze NIE.