Klucz
Maleńka Susie RD siedzi i duma, który klucz będzie pasował do jej kłódeczki. I nie wpada na pomysł, żeby to wypróbować.
Teraz jest bardzo zakłopotana koniecznością wyboru. To bardzo nieśmiała osoba. Najchętniej ginie w tłumie lalek. Kiedyś jeszcze spróbuję zrobić z niej Królową Balu.
Czerń
Oto Little Apple Doll - lalka wprost z japońskiego horroru pokazuje, czym jej zdaniem jest czerń.
Być może lalka symbolizuje dziecko, któremu nie dane było się urodzić? A może kogoś, kto nie całkiem umarł? Do każdej takiej lalki dołączona jest piękna książeczka z bajką kompletnie nie dla dzieci.
Moi goście trochę się Jabłuszkowej Panienki boją. I niech się boją, po to jest.
Elizja bardzo chętnie pozowała do tego zdjęcia.
Przepraszam, jeśli kolejne odsłony bardzo lalkowego sierpnia zachodzą nie po kolei. Mam za sobą zarwaną nockę w samochodzie i padam na nos.
O... niesamowita lalka! Podoba mi się, mimo strachu.
OdpowiedzUsuńMimo , że to tylko lalki, jest w nich coś magicznego...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam maria
A to dobre: coś magicznego! Jasne że siedzi w nich magia, lalki zawsze były i są przedmiotami magicznymi.
OdpowiedzUsuńDlatego właśnie budzą tyle sprzecznych emocji, dlatego ludzie się ich boją.
Gdyby tak nie było kolekcjonowanie ich, bawienie się nimi nie budziło by dziwnych i sprzecznych emocji. Lalki są bardzo, ale to bardzo podejrzane ;-)))